ULCER – brzemię śmierć-metalu z północy…

Koniec świata okazał się ogłoszony przedwcześnie, więc jest nadzieja, że w końcu doczekamy się CD Ulcer w namacalnej formie. Album to zacny i ze wszech miar godny polecenia, dlatego bez zbędnych frazesów, bez oklepanych słów zachęty zapraszam na wywiad z D., który to zdziera gardło w lubelskiej hordzie!

 

Grant Us Death” to materiał, który podobno miał się ukazać już kilkanaście miesięcy temu… Dlaczego do niedawna można było znaleźć w sieci informację, że płyta ta miała swoją premierę w 2011 roku? Kto winien jest zamieszaniu i opóźnieniom, które przyczepiły się do tego materiału?

D: Najprawdopodobniej nie jesteśmy żadnym priorytetem dla Pulverised, a panowie mieli pilniejsze zespoły do wydania. Prawdę mówiąc, to dosyć często spotykane zjawisko u małych kapel w dużych labelach.

Wydanie płyty powierzyliście w ręce Pulverised Records. Nie było chętnych labeli z Polski lub Europy, które chciały by mieć ULCER pod swoimi skrzydłami czy może poszliście w ślady Deivos, który powierzył swe interesy Unique Leader Rec.? Współpraca z wytwórnią z drugiego końca świata przynosi więcej trudności czy korzyści?

Nie szukaliśmy nigdzie indziej. Od jakiegoś czasu jestem w stałym kontakcie z Calvinem, bo robię layouty do niektórych ich wydawnictw i przy okazji któregoś maila podesłałem mu nasz materiał. Spodobał się no i mamy deal. Póki co, ze względu na opóźnienia, mamy więcej trudności, ale zobaczymy, co będzie po premierze. Zapewne miliony dolarów, kilogramy koksu i kilometrowe kolejki fanek przed backstage. Nic nowego (śmiech).

brzemię śmierć-metalu z północy

brzemię śmierć-metalu z północy

Utarło się, że ULCER to zespół grający „szwedzki” death metal. Czy Waszym zdaniem klasyfikowanie Waszej muzyki w taki właśnie sposób ma sens? Które z klasycznych, death’owych bandów wywarły największy wpływ na twórczość ULCER?

Chcieliśmy, żeby album nosił brzemię śmierć-metalu z północy, ale jak nas ktoś tam określa to już nie nasza broszka. Uwielbiam Entombed, Dismember, Grave, Edge of Sanity, Dissection, Unanimated, Necrophobic, Interment… Z innych miejsc świata: Asphyx, Possessed, Ares Kingdom, Sadistic Intent. Deicide, Betrayer itp itd. Można tak wymieniać i wymieniać, a i tak niczego oryginalnego nie wymyślę.

Póki co „Grant Us Death” nie doczekał się wielu recenzji, nie udzielacie też tony wywiadów… Machina promocyjna dopiero rusza, czy też opóźnienia z wydaniem materiału spowodowały, że ogień trochę się już wypalił?

Tak, myślę, że emocje już nieco opadły i moment wydania na pewno nie będzie tym, czym mógł być dwa lata temu, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Recenzji zapewne przybędzie po fizycznej premierze płyty, ale też nie śledzę tego z jakimś szczególnym zainteresowaniem. Grunt to mieć album w ręku, a co ma być, to będzie.

Materiał nagrywaliście w Lublinie, w Sinquest Sound Studio czyli można powiedzieć na własnych śmieciach. Takie a nie inne miejsce nagrań to Wasze wygodnictwo, względy ekonomiczne czy może zdecydowały inne kwestie?

Wszystko po trochu. Do SSS mam 10-15 minut piechotką, więc lokalizacja jest więcej niż wygodna, a z Grześkiem znamy się już sporo lat i „po znajomości” potrafi ukręcić naprawdę dobre brzmienie.

Myślę, że nie będę odosobniony jeśli przyznam się do tego, że jestem pod dużym wrażeniem brzmienia jakie ukręciliście na potrzeby „Grant Us Death”. Dawno już nie słyszałem tak brudnego, obleśnego a jednocześnie mocnego soundu, realizacja nagrań to była przyjemność czy droga przez mękę?

Weszliśmy, zajebaliśmy i wyszliśmy, a trwało to chyba ze 2-3 dni i obyło się bez komplikacji. Choć mnie bardziej podoba się brzmienie dwóch numerów promo, które nagraliśmy jakiś czas przed albumem, to i w przypadku „GUD” nie ma na co narzekać. Jest brzydko, ale nie amatorsko, jest chamsko, ale bez pretensji do „oldskula na siłę” no i potężnie, ale bez plastiku, czyli wszystko w normie.

Jako, że „Grant Us Death” to materiał nie najnowszy zasadne wydaje się pytanie o kolejną porcję dźwięków z obozu ULCER, pracujecie już nad trzecią płytą czy może kolejnym materiałem będzie jakaś krótsza forma?

Mamy ze dwa nowsze numery plus jakieś plany cover’owe, ale na razie nie jestem w stanie powiedzieć ci w jakiej formie wysramy kolejny materiał. Wyjdzie w praniu.

Ulcer koncertowo

Ulcer koncertowo

W jaki sposób powstaje muzyka ULCER, pracujecie zespołowo czy może jest główny kompozytor, który przynosi większość materiału do ogrania i doszlifowania?

Numery z „GUD” są w większości autorstwa Mścisława, a resztą zajął się Lucass. Nad ostatecznym kształtem panowie kompozytorzy pracują na próbach z Wizunem. W międzyczasie pojawiamy się my – krzykacze, i tak powstaje całość.

Płyta będzie miała swoją oficjalną premierę w styczniu czy w związku z tym możemy spodziewać się, że ULCER zacznie trochę częściej pojawiać się na polskich scenach? Jako, że wszyscy jesteście zaangażowani w inne aktywnie działające formacje chyba trudno jest zgrać terminy i ruszyć by siać ziarno śmierci pod szyldem ULCER?

Oby! Materiał kopie w ryj i jest wybitnie koncertowy, tak więc liczymy, że ktoś to doceni i zaprosi nas tu i tam. Z terminami różnie bywa, ale nic nie jest niewykonalne. Co prawda na następny rok mamy sporo terminów z Blaze of Perdition, a Deivos ponoć też szykuje coś większego, ale mam nadzieję, że i Ulcer uda się gdzieś upchać. Jesteśmy otwarci na propozycje, także pisać, pytać i zobaczymy co da się zrobić.

Jeśli mowa o koncertach to pamiętacie jeszcze co tak naprawdę zdarzyło się na gigu ULCER w toruńskim klubie Bunkier w 2011 roku? Dokopałem się do takich oto wspomnień z tego wieczoru : „Taka agresja była w powietrzu, że spokojnie można było wejść i powiesić na niej siekierę, nawet jakieś laski poleciały na siebie z pięściami…”

Krótko mówiąc, ciągle ktoś się napierdalał pod sceną, a jednego pana zabrało pogotowie. Bywa…

Wydaliście świetną płytę czas by pójść za ciosem… jakie są plany ULCER na najbliższy czas?

Jak już wspomniałem, liczymy na chociaż niewielką ekspansję koncertową i powolutku coś tam zaczynamy grzebać w temacie kolejnych materiałów. To chyba tyle. Dzięki za wywiad.

Rozmawiał Wiesław Czajkowski