PSYCHO – Oldschoolowy ksiądz

Wywiad z perkusistą PsychoCharliem tłumaczyło mi się dość specyficznie. Olewając reguły gramatyki i netykiety, Pan Infekcja odpowiadał na Caps Locku i każde zdanie kończył co najmniej potrójnym wykrzyknikiem. Dla higieny wzroku tekst został nieco wyszlifowany, ale wywiad najlepiej czytać na głos i z podziałem na role, gdzie jedna osoba spokojnym głosem zadaje pytania, a druga BARDZO GŁOŚNO NA NIE ODPOWIADA!!!, waląc przy tym pięściami w ścianę. Zapraszam do radosnego doświadczenia, jakim jest słuchanie Chainsaw Priest, i do lektury wywiadu z przesympatyczną istotą, którą Charlie Infekcja jest bez wątpienia.

Jak zadżumionym trzeba być, żeby nagrać tak znakomity album jak „Chainsaw Priest”? Czym się trujecie podczas prób i sesji nagraniowych?

Zawsze przed graniem palimy jointa albo dwa! Bardzo chcieliśmy, aby album wyszedł nam jak najlepiej, więc generalnie byliśmy trzeźwi, ale na próbach jaramy zielsko. Mike (basista) przynosi parę szotów wódki i Jägermeistera, Johnny X (gitarzysta) zawsze pije rum z mrożoną herbatą, a ja również raczę się Jägerem. Czasem dorzucamy do tej mieszanki parę piw. Nigdy nie gramy zanim nie zaszumi nam w głowach!!!

To już drugi raz, po „The Grind Years”, kiedy spotykamy Księdza z Piłą Łańcuchową, który może być najlepszą maskotką zespołową od kiedy Iron Maiden stworzyli Eddiego, a David Vincent wrócił do Morbid Angel…

Dziękuję! Tak naprawdę to jego trzecie wcielenie. Pierwszy raz pojawił się w 1990 lub 1991 roku, na siedmiocalowym splicie z Agathocles. OrPromoImageyginalnego Księdza z Piłą narysował Steve-O z legendarnego Impetigo. Drugi pojawił się na „The Grind Years” i był bardziej kapłanem w kościele, a trzeci to taki zwykły uliczny ksiądz. Pierwsza wersja Księdza to klasyk, ale nowa też mi się bardzo podoba, jego oczy są takie kurewsko złe! Uwielbiam to! Twórcą drugiego i trzeciego wcielenia jest przyjaciel Karola z Selfmadegod – Rafał Wechterowicz, gość jest niesamowity!!!

Co robi Ksiądz w szpitalu i jak udało mu się przemycić piłę łańcuchową bez wzbudzania podejrzeń ochrony?

To raczej szpital psychiatryczny… Myślę, że Ksiądz zabił szpitalnego ogrodnika i ukradł mu jego wyjebaną w kosmos piłę! Na pewno zabił też strażników!

Czy zombie-pielęgniarka w tle zamierza powstrzymać Księdza czy pomóc mu?

Oczywiście, że pomóc!!! Jest teraz częścią jego nowej „parafii”. Pielęgniarka ta może stać się kolejną istotną postacią sagi Psycho!

Ksiądz z Piłą odwiedził już kościół i szpital, czy zamierza wpaść np. do posiadłości Playboy’a?

Ha, ha, ha, to całkiem możliwe!!! Jeszcze się nad tym nie zastanawialiśmy, ale wkrótce wydamy siedmiocalowy split z oryginalnym wcieleniem Księdza autorstwa Steve’a-O i sceną z „Ostatniej Wieczerzy”. Obraz przerobił dla nas Goreminister z Niemiec. Split dzielić będziemy z Mesrine (Kanada), planujemy też wspólną EP-kę z Martyrvore (USA).

Czy twoim zdaniem współczesny kościół katolicki jest w stanie poradzić sobie z problemem szalonych księży-zabójców tak sprawnie jak z aferami pedofilskimi?

Jasne, że nie!!! Kościół jako organizacja mógł powstrzymać molestowanie dzieci czy młodych chłopców… ale nie uda im się zatrzymać naszego Księdza!!! Nie ma mowy, on jest dla nich za sprytny!!!

„Chainsaw Priest” to chyba wasz pierwszy premierowy materiał wydany w XXI wieku. Czym byliście aż tak zajęci?

Graliśmy lokalne koncerty w Bostonie i objechaliśmy Europę promując „The Grind Years”. Oprócz tego odbyliśmy małą trasę po Meksyku w 2013. W 2010 wydaliśmy siedmiocalową ep-kę stylizowaną na ostrze piły tarczowej. Wznowiliśmy także cały nasz stary materiał na trzech kompilacjach (1982-1986, 1986-1990 i 1990-1994), każda z nich zawiera około 40-50 numerów. Tak więc, mieliśmy co robić… Na początku lat 90. zrobiliśmy sobie przerwę w graniu, ale w 2005 roku wróciliśmy, z naszym starym basistą Edem w składzie. Nic z tego nie wyszło, więc dołączył do nas Mike, i to była najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęliśmy!

Oldschoolowy ksiądz

Oldschoolowy ksiądz

W czasach, kiedy prawie każda kapela reaktywuje się nie wiadomo po co, to stwierdzenie bywa nadużywane, ale wasz nowy album naprawdę brzmi jakby został nagrany przez nabuzowanych radością i energią nastolatków. Jak doszło do tego, że nagraliście płytę po 22 latach?

Ha, ha, ha!!! Zajebiście, stary!!! Niestety, dawno już nie jesteśmy nastolatkami. Mieliśmy po prostu dużo nowych numerów, wystarczająco na nowy album, i szukaliśmy wytwórni. Wtedy Karol z Selfmadegod złożył nam propozycję, a my się zgodziliśmy. Znamy się od wielu, wielu lat i to miło z jego strony, że zdecydował się nas wydać.

„Chainsaw Priest” ma przyjemne, analogowe brzmienie, dalekie od współczesnych standardów realizacji dźwięku. Nie kusiły was te wszystkie studyjne bajery, podbite brzmienie bębnów albo przesterowane gitary zagłuszające całą resztę?

Zabawne, że o tym mówisz, i fajnie, że zauważyłeś to oldschoolowe brzmienie „Chainsaw Priest”. Faktycznie, nagrywaliśmy ten album ścieżka po ścieżce na dwucalowej taśmie, bez żadnych cyfrowych ulepszaczy. Chcieliśmy uchwycić ten oldschoolowy feeling naszej muzyki, o to nam zawsze chodziło, dlatego odrzuciliśmy triggery i przetworzone brzmienie. Nasz gitarzysta Johnny używał tylko tych efektów gitarowych, które wykorzystuje podczas koncertów, podobnie nasz basista, Mike. Szukaliśmy tego „cieplejszego” brzmienia, które tylko taśma może zaoferować. Wypierdalać mi z tym całym cyfrowym gównem!!!

Czy granie koncertów wciąż daje wam tyle radości co w latach 80.?

BębnyJak cholera!!! Żyję dla tych koncertów!!! Ciągle dają mi energię, nawet po 30 latach, kocham to. Niektóre kluby zmieniły się, na koncerty przychodzą inni ludzie, ale jest ok. Muzyka nie zna ograniczeń wiekowych ani żadnych innych. Nie jesteśmy może entuzjastami targania sprzętu i merchu, ale ktoś musi to robić, a nie mamy ekipy technicznej, ha, ha, ha! Uwielbiam jednak siedzieć przy stole z merchem i rozmawiać z ludźmi o muzyce, każdy może do nas podejść. Muzyka to najlepszy wehikuł dla radości życia. Nasz wehikuł jest po prostu szybszy niż większość innych, ha, ha, ha!!!

Jesteście zadowoleni ze statusu kapeli „kultowej”, znanej nielicznym, ale oddanym fanom?

Tak! Nie wiedziałem, że jesteśmy zespołem kultowym, dzięki! Mi to pasuje. Mam nadzieję, że z nową płytą znajdziemy kolejnych fanów. Naszym celem jest dominacja nad światem!!!

Czy trudno jest ci odnaleźć się w dzisiejszych czasach, gdzie serwisy streamingowe i ściąganie plików zastąpiły pocztę i wymianę kaset?

No jasne. Nigdy nie ściągnąłem żadnej muzyki, jestem absolutnie oldschoolowy. Ciągle używam magnetofonu, lubię pisać listy i jestem aktywnym tapetraderem. Rozumiem, że dzieciaki wolą zasysać muzykę i tak dalej, ale ja wolę trzymać w rękach okładkę i uważnie się jej przyglądać… Zresztą z książeczki do CD trudniej odczytać teksty, więc mając wybór zawsze wezmę winyla! Wciąż także wydaję albumy pod szyldem Ax/ction Records, do spółki z Johnnym X, i Fudgeworthy Records, którą prowadzę sam. Niech żyje winyl!!!

Zazwyczaj im człowiek starszy, tym częściej wraca do rzeczy, których słuchał za młodu. Śledzisz aktualne trendy w muzyce punk i grindcore? Inspirują cię one?git+dr

Dorastając słuchałem (i wciąż słucham) Black Sabbath, Davida Bowie, Teda Nugenta itp., potem poznałem Sex Pistols, The Damned, The Cramps etc. Nie śledzę punka tak jak kiedyś, ale wciąż lubię grind, death i black metal! Uwielbiam Brujeria, Immortal, Rotten Sound, Beherit, Discharge, Plasmatics, Inquisition, Angelcorpse, Asesino, Nasum, Motörhead… Inspiruje mnie każda muzyka! Jeśli podczas słuchania krew płynie mi szybciej i mam gęsią skórkę, to znaczy, że tego właśnie szukałem!!!

Dziękuję za wywiad i za świetną płytę, wszystkiego dobrego na przyszłość! Ostatnie słowo należy do ciebie.

Milion razy dzięki za komplementy pod adresem naszej płyty!!! No i za zajebisty wywiad. Dziękuję także Karolowi z Selfmadegod za czas i wysiłek, jaki poświęcił na to, aby nasza płyta wyglądała i brzmiała tak znakomicie! Dziękujemy wszystkim maniakom! Wiemy, że jeszcze wiele osób powinno poznać naszą muzykę i mamy nadzieję, że nowy album w tym pomoże. Mamy na sprzedaż koszulki, płyty, naszywki i przypinki, więc jeśli jesteście zainteresowani, kontaktujcie się ze mną: mr.infection@gmail.com

Rozmawiał Bartosz Cieślak

Zdjęcia: Return to the pit