FURIA – Rozporządzenie drzew

Niby lato w pełni, skwar, żar i inne tym podobne atrakcje a jednak cały czas gdzieś na granicach świadomości lub nieświadomości nie mogłem uwolnić się od krótkiej formy wydawniczej jaką w marcu uraczyła nas Furia. „W melancholii” to rzecz, która stała się główną przyczyną tego by zadać kilka pytań Nihilowi i co więcej – otrzymać na nie odpowiedzi. Zapraszam.

Witaj Nihil! Jak samopoczucie po niedawnych wojażach koncertowych pod banderą MasseMord oraz Furia?

Jak zwykle. Było grane, jechane, jedzone, leżane, stane, stane w kolejce, kierowane. Było jechane lektyką i kładzione stopą na twarz. Sikane itd. Mogłoby być jeszcze bardzo długo wymieniane. Było bardzo, bardzo, bardzo dużo. Ale jeszcze nie wszystko.

Jeśli o koncertach mowa to jak doszło do tego, że Furia wystąpi na tegorocznym Off Festival? Wystąpicie na scenie eksperymentalnej, której kuratorem jestNihil znany min. z Sunn O Stephen O’Malley – to z jego inicjatywy pojawicie się na tym festiwalu, czy może sami o to zabiegaliście?

Nie było zabiegane, ponieważ przez nich jest sugerowane kto będzie ściągany. Nasze udzielanie było inicjowane m.in. przez O’Malleya.

19 marca ukazał się najnowszy materiał Furia czyli ep-ka „W melancholii”. Czy dzień premiery, który jak podkreśla Wasz wydawca, przypada na ostatni dzień zimy, został wybrany przypadkowo czy może jest częścią jakiegoś szerszego konceptu? W Furia potrzebujecie takich, krótkich form by jeszcze bardziej zatracać się z dekadenckich dźwiękach i eksperymentować?

Tak, premiera była ustawiana na ten dzień, ponieważ jest to soudtrack do tego dnia i jemu podobnych. Mróz oraz słońce. Nie było podejmowane, planowanie czy chcemy minialbumy i czy są one do czegokolwiek potrzebne, natomiast takie było rozporządzenie drzew. Nie było również rozpatrywane, czy chcemy dekadenckich dźwięków i czy chcemy eksperymentować. Po prostu.

Niektórzy porównują ten materiał do ep-ki „Halny” – jest w tym sens czy to po prostu dwa utwory, który nagraliście na tą chwilę, z potrzeby chwili?

Nie jest połączone jedno wydawnictwo z drugim. Mi osobiście nie było kojarzone jedno z drugim w ogóle, natomiast kiedy zostało wysłuchane przez kolegów i tak porównane, pomyślałem, że rzeczywiście może być postrzegane jako ciągłość. W mojej jednak głowie jest to oddzielane. Halny wiał wtedy, a Melancholia wiała teraz.

 rozporządzenie drzew...

rozporządzenie drzew…

Osobiście uważam, że „W melancholii” to doskonałe połączenie transu, psychodelii, mroku, dwa utwory, w których można zatracić się na długi czas. Moją opinię znasz a jak materiał ten odbierają fani, scena?

Jest dziękowane. Nie jest mi wiadome, jakie są inne opinie. Z wyjątkiem Ciebie, Adama (było mówione, że masakra) oraz Tomasza Krajewskiego (było mówione podobnie, tylko językiem czterdziestolatka), oraz nielicznej grupy kolegów.

Kolejny raz zająłeś się realizację nagrań Furia, osiągnąłeś w pełni zamierzony efekt? Często zdarza się, że koledzy z zespołu mają uwagi do Twojej pracy w studio?

Tak, często zgłaszane jest zastrzeżenie. I jako, że dalekie jest osiągnięcie pułapu perfekcyjnego realizatora, jest przez to zajmowane masę czasu, ale i też jest więcej osiągane. Generalnie jest zadowolenie z brzmienia tego wydawnictwa, na pewno nie na 100%, ale powiedzmy na 90%.

Ostatnie miesiące to aktywność CSSABA, MasseMord, Furia nadszedł więc czas na nowe nagrania Morowe, FDS, Seagulls Insane and Swans Deceased Mining Out the Void ? Jakie są Twoje plany na resztę tak intensywnie rozpoczętego roku?

Właśnie było nagrywane splitu Morowe z Non Opus Dei, natomiast za 2 tygodnie studio jest zabookowane dla Morowe również, ponieważ będzie nagrywane na pełny album.

Za rozmowę dziękowane.

Wspinał się na wyżyny Wiesław Czajkowski

Zdjęcia: Jan Fronczak/Shades of Grey