CSSABA – ja tylko przepisuję to, co coś dyktuje…

CSSABA to projekt jednoosobowy, ale osoba odpowiedzialna za ten band to człowiek, bez którego trudno wyobrazić sobie współczesną, polską muzykę „ekstremalną”. Gdyby nie Nihil, nie byłoby Furii, Morowe, MasseMord… no i oczywiście CSSABA, który to projekt nie jest suplementem do twórczości wymienionych bandów, ale całkowicie odrębnym artystycznie bytem. Na moje tendencyjne pytania odpowiadał oczywiście Nihil!

 

CSSABA to jedyne, prawdziwe artystyczne oblicze Nihila? Za pomocą tego projektu realizujesz wszystkie swoje najbardziej osobiste pomysły?

Nihil : Nie, za pomocą furii, przebierania, biegania i głupich min.

Praca nad płytą w pojedynkę jest łatwiejsza czy trudniejsza od zespołowego tworzenia muzyki?  Nie boisz się tego, że działanie jako „one man project ” sprawia, że nie jesteś w stanie odróżnić pomysłów dobrych od słabych (no bo kto krytykowałby swoje własne dzieło)?

Boję się i rzeczywiście jest to trudniejsze, patrząc z tej perspektywy. Taki jednak jest koncept tego projektu, zajmuję się więc nim sam. Jeśli ma być z tego powodu dupiasty, to trudno, ja tylko realizuję wizję.

Materiał „Underground lo -fi…” powstawał na przestrzeni lat 2009 – 2012, czyli dość długo. Który z elementów kosztował Cię najwięcej pracy – riffy, industrialno – mroczna elektronika, czy może najtrudniejsze było uzyskanie odpowiedniego brzmienia?

Najśmieszniejsze, że miks. Zrobienie muzyki to była krótka piłka, pamiętam, że nagrałem to bardzo szybko. Strukturalnie jest to banalna płyta, najprostsza jaką w życiu zrobiłem (stąd zresztą „songs” w tytule…), ale miks był absolutną potwornością dla mojej psychiki. Mimo, że z założenia brzmienie miało być jak najbrudniejsze, to wbrew pozorom okazało się bardzo trudne do osiągnięcia. I tak nie jestem z niego zadowolony w 100%, mimo że miks trwał ponad 1,5 roku. Dłużej bym jednak nie wytrzymał i wypadł.

Brudna, bardzo transowa produkcja to jeden z atutów nowego dzieła CSSABA. Jesteś zadowolony z efektu jaki osiągnąłeś w swoim studiu?  Nie miałeś pokus, by oddać ten materiał w ręce innego realizatora?

Kusiło mnie kiedyś, żeby oddać ją Szymonowi Czechowi, ale ostatecznie pomysł upadł i stwierdziłem, że jednak sam to zrobię.

Jeśli chodzi o pracę w studiu to trudniej jest nagrywać swoją własną muzykę i sprostać własnym wymaganiom, czy więcej „zachodu” jest z dźwiękami innych, nawet zaprzyjaźnionych zespołów?

Minusem nagrywania własnej muzyki jest brak dystansu, przez co bardzo łatwo zapuścić się w maliny. Plusem natomiast możliwość dłubania w nieskończoność, dzięki czemu można zrobić wszystko na 100%. Często bywa tak, że nie starcza Ci czasu w studio i pewne szczegóły musisz niezwyczajnie olać. To oczywiście bywa pułapką, bo ta nieskończoność może trwać 1,5 roku, jak w moim przypadku, albo 11 miesięcy jak w przypadku Morowe. W takich wypadkach to przestaje być śmieszne. Jeśli chodzi o zespoły z zewnątrz, to i tak starasz się na 100%, bo to w końcu i tak trafia na Twoje konto, więc wydaje mi się, że w jednym i drugim przypadku trudno sprostać zadaniu; jest inaczej, ale nadal trudno.

ja tylko przepisuję to, co coś dyktuje...

ja tylko przepisuję to, co coś dyktuje…

CSSABA to projekt, którym wypełniasz czas wolny od Furia, MasseMord, Morowe… A może jest to dla Ciebie równie ważne pole aktywności artystycznej co wspomniane wyżej nazwy?

Nie, CSSABA to projekt, którym wypełniam czas szybki od Furii itp., jest zatem równie bardzo nieważki.

„Underground lo -fi…” to również interesująca szata graficzna oraz, co ważne, sposób jej wykonania. Czy projekt layoutu jest Twój czy może akurat tą kwestię zleciłeś innym osobom?

Ja jestem wykonawcą, Tomasz Krajewski jest natomiast odpowiedzialny za cierpliwość

Myślałeś kiedyś o tym by zebrać skład i zaprezentować dźwięki CSSABA na żywo?

Nie jest to możliwe przy tym milionie innych naszych zespołów – aczasowo awykonalne. Poza tym polska scena muzyczna by się zawaliła od natłoku muzyki spod szyldu płonącej ziemi.

Od CSSABA niedaleko już jest do mrocznej, klaustrofobicznej elektroniki czy jak kto woli industrial – planujesz może kiedyś stworzyć płytę, którą wypełniałyby tylko takie dźwięki?

Nigdy nie planuję, ja tylko przepisuję to, co coś dyktuje. Jak podyktuje industrial – będzie industrial. Jak podyktuje folk – będzie folk. Jak podyktuje rock – będzie rock. Jak podyktuje jazz – będzie jazz. Jak podyktuje disco polo – będzie źle.

Czego możemy spodziewać się po CSSABA w przyszłości?

Chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba, chleba.

Rozmawiał Wiesław Czajkowski