TERRORDOME – dres się podrze podczas pogo…

Krakowski Terrordome swoją nową płytą anonsuje erę pogo, starego thrash metalu zmiksowanego z punkiem oraz całą masę dobrej zabawy.  „We’ll Show You Mosh, Bitch!” to świetne riffy, zajadłe wokale i szybkie rytmy. To także doskonała technika i całkiem precyzyjne granie. Maniacy starych katan z naszywkami, crossovera, długich włosów, piwska i pizzy powinni zaopatrzyć się w krążek bez zastanowienia. A na zachętę kilka mądrych odpowiedzi na dość głupie pytania w wykonaniu panów o ksywkach Mekong Minetaur (bębenki) i Paua Siffredi (gitarki).

Dlaczego Slayer a nie Modern Talking? Uzasadnijcie…

Mekong: Bo Modern Talking na dłuższą metę męczy bułę. Mamy taką płytkę z wypalonymi największymi przebojami disco lat 80-90tych, której słuchamy, jak jeździmy samochodem na jakiś gig, więc wiem co mówię. 1-2, max 3 kawałki tego duetu są w pytę, ale większa ilość jest nie do przełknięcia pod rząd… Co innego Sabrina, Sandra, Samantha Fox etc., choć ostatnio najczęściej zapuszczamy ep-kę Lady Gagi.

Paua: Bo nie wyobrażam sobie Modern Talking grającego ‚Wish You Were Killed’.

Dlaczego trigger a nie mikrofon? Uzasadnijcie…

M: A tu mała zmyłka, bo to jest jednocześnie mikrofon+trigger. Wielu osobom brzmienie garów nie robi, ale nam się podoba.

P: Mikrofon robi swoje + trigger robi swoje + pewne tricki = to czego szukaliśmy. Fakt, że na dopracowanie perkusji poświęciliśmy wieeeeele czasu, ale było warto. Dzięki temu mogę ze śmiałością powiedzieć, że perkusja brzmi jedynie w swoim rodzaju i do tego tak jak byśmy chcieli.

Dlaczego stary metal i punk jest lepszy niż współczesna muzyka ekstremalna? Uzasadnijcie…

M: Proste: dzisiejsza muzyka extremalna jest w 90% statyczna. Co z tego, że na płycie blasty idą w tempie 500, a riffy są wyrafinowane, że hej!? Co z tego, jak po włączeniu tej płyty można spokojnie iść na drzemkę (sprawdzone wielokrotnie!). U nas każdy element posiada swoją własną dynamikę: perkusja naparza do przodu, ale ile tam jest smaczków; ile się dzieje w riffach, choć nie są wcale skomplikowane; wokal to nie jakieś odgłosy towarzyszące wypróżnianiu, ale dźwiękowe odwzorowanie określonych emocji. A do tego nic na siłę – wszystko naturalnie. Tak właśnie było 25 lat temu: dynamika muzyki tamtego okresu jest opozycją statyki czasów obecnych (i wszędobylskiego kombinowania na siłę). My świadomie i z pełną premedytacją nawiązujemy do tamtych wzorców. Można śmiało stwierdzić, że nasza płytka wywołuje ADHD, jak jej słuchasz, to masz ochotę wstać i coś zrobić, cokolwiek, byle zrobić, to jak ładowarka do baterii: włączasz, słuchasz, wstajesz i krzyczysz JA PIERDOLĘ!

P: Powinno być napisane: dlaczego old schoolowy thrash z domieszką punk’u i harcore’u jest lepszy od… ano, dlatego lepszy, że nie jest sztucznym tworem rękodzieła realizatorów i elektroniki studiów nagrań.

Dlaczego lepiej nosić katany z naszywkami niż dresy? Uzasadnijcie…

M: Bo jak by wyglądał dres z naszywkami?

P: Dres się podrze podczas pogo.

Dlaczego Terrordome zawojuje krajową scenę metalowo/punkową? Uzasadnijcie…

M: Bo nie ma drugiego zespołu tak zapierdalającego zarówno na płycie, jak i na żywo, he, he…

P: Bo oddaje tyle energii ile Slayer podczas gigu w ’85.

Dlaczego maniacy metalu i punka muszą koniecznie kupić „We’ll Show You Mosh, Bitch!”? Uzasadnicie…

M: Bo musimy jeszcze spłacić jej produkcję…

P: Bo każdy metal – maniak znajdzie w niej coś dla siebie! Dla thrasherów obowiązkowy zakup.

Rozmawiał Arek Lerch

Foto by Marta