ŚWINIOPAS – jesteśmy dzicy jak Running Wild…

Świniopas to zespół dziwny. Nie wypasa trzody chlewnej, nie zajmuje wysokich miejsc w rankingach metalowych. Gra metal starej daty, choć najbardziej ceniony jest na scenie punkowej, gdzie aktualnie wszyscy delektują się nowym daniem pt. „Eat Pizza Or Die”. Lubi stare katany z naszywkami i nadaje na powrót pierwotne znaczenie crossoverowi. Przed państwem piewcy starego metalu, punka, świń, pizzy i czystości. Festiwalowej…

Kiedyś świniopasy to były niziny społeczne. Czy dlatego tak się nazywacie, że też jesteście z nizin społecznych?

Tak reprezentujemy biedę jak Peja i Popek, tylko nie mamy takich dobrych samochodów jak oni. Aktualnie patrząc na zarobki to chyba większość społeczeństwa to niziny społeczne, więc my pewnie też się do tej grupy zaliczamy. A jeśli chodzi o nazwę to sam nie wiem. Być może miało to coś wspólnego z Pignation…  O to trzeba by pytać naszego byłego gitarzystę.

Co Waszym zdaniem oznacza termin crossover? Tylko nie mówcie, że miks rapu i metalu!!

Odpowiem na poważnie. Fascynacje muzyczne każdej osoby z kapeli a są różne. Aż dziw, że coś nam z tego wyszło. Zazwyczaj, gdy jest w kapeli kilka osób i każdego coś innego ich inspiruje, to nic dobrego z tego nie wychodzi. Nam się jakoś udało chyba dlatego, iż mieliśmy jeden wspólny mianownik pod nazwą Thrash Metal.

Dlaczego należy spożywać pizzę? Czy nie wiecie, że to jadło bardzo niezdrowe i źle działa na układ trawienny?

To coś odnośnie pierwszego pytana. Pizza to jadło dla prawdziwych ludzi spod znaku „Working Class”. Pomyśl ile na pizzy może być warzyw a co za tym idzie, witamin potrzebnych do zdrowego odżywiania. Pizza powinna być dawana dzieciom w szkołach dla prawidłowego rozwoju młodego organizmu.

W tekstach często piętnujecie nasze przywary i bolączki – tacy jesteście idealni?

Tak, nie mamy wad. Na koncertach nigdy nic nie pokrzywiliśmy a technikę grania mamy lepszą niż Slayer. Mój wokal to połączenie Elvisa, Glenna Danziga i Patryka Bugajskiego. Po prostu idealny!

Dlaczego nigdy nie zagracie na Woodstocku? Jesteście zbyt czyści?

Świnie to zwierzęta czyste wbrew temu, co się mówi i to, że lubią taplać się w błocie, to też ludzie im dopisali. Poza tym nie podoba mi się ten spęd ludzi na darmową imprezę, na której nic ciekawego nie gra. Byle się nachlać i naćpać. Taka alternatywna popelina dla młodzieży. Jeśli jakiś łudstokowicz to czyta to zapraszam na Rock na Bagnie. Też darmowa impreza i przynajmniej dobra muzyka.

Dlaczego każdy szanujący się fan muzyki musi pod groźbą ostracyzmu zakupić płytę „Eat Pizza Or Die”?

Nie mają wyjścia – nagraliśmy album, który jest mieszanką „Reign in Blood” Slejera i debiutanckiego albumu Coalition dla Shing Records. Wystarczy? Jesteśmy skazani na sukces, pieniądze i występ gościnny w Klanie. A no i „siara na gitary” jak to gdzieś kiedyś przeczytałem niestety nie o nas.

I ostatnie pytanie na dobicie – dlaczego świnia to taki fajny zwierz?

Świnia domowa pochodzi od dzika a my jesteśmy dzicy jak Running Wild. Dzięki za wywiad i zainteresowanie. Zapraszamy na nasze koncerty.

Próbował paść Arek Lerch