SALTUS – po prostu robimy swoje!

Saltus to zespół, o którym opowiadać można bardzo długo. Dla jednych formacja kontrowersyjna, dla innych po prostu dobry, black/death metalowy band. Jedno jest pewne – niewiele zespołów przetrwało na scenie tak długo jak Saltus i choćby z tego względu należy mu  się szacunek. O historii, o dniu dzisiejszym i przyszłości rozmawiałem z Bithornem!

 

Witaj Bithorn!! Szesnaście lat to bardzo długi okres w życiu człowieka, natomiast w życiu zespołu muzycznego jest to wiek jaki osiągają nieliczni. Czujesz się dumny z tego, że SALTUS przetrwał niejedną burzę i ciągle aktywnie działa?

Bithorn: Sława! Fakt, czas leci i nie wiadomo kiedy stuknęło te 16 lat… Oczywiście, jestem bardzo dumny z tego co wydarzyło się w tym czasie. Istnienie Saltus ciągle daje mi dużo energii i sił do życia codziennego. Od samego początku zespół był dla mnie bardzo ważny i do tej pory pozostał częścią mojego życia, naprawdę ważną częścią…

Gdybyś miał podsumować dotychczasową karierę SALTUS – co uważasz za największy sukces zespołu? Czy w ciągu szesnastu lat zdarzyło się coś co można by określić mianem porażki?

Trudno jest wskazać jakieś szczególne wydarzenie, każdy rok to jakby kolejna cegiełka budująca obecny wizerunek i pozycję Saltus. Myślę, że wszystkie nasze wydawnictwa były ważne, przynajmniej dla mnie. Stworzenie tego zespołu oraz utrzymanie go przy życiu, kosztowało sporo pracy, ale efekt jest powodem do dumy. Porażką jest dla mnie to, że często wrzucają nas do koszyka ideologii NS, co nie ma nic wspólnego z prawdziwym obliczem Saltus.

Wasze pierwsze wydawnictwa wypełniał klasyczny black metal, dopiero z biegiem lat styl SALTUS ewoluował w kierunku black/death. Czy zmiana stylistyki jest Twoim zdaniem dowodem na rozwój zespołu?

Myślę, że to naturalny proces. Każdy zespół rozwija się na swój sposób i tak też stało się na przestrzeni tych szesnastu lat z Saltus. Różne inspiracje, zmiany składu, to bez wątpienia ważne czynniki, będące motorem zmian.

Który z materiałów SALTUS jest oficjalnym debiutem zespołu? Spotkałem się z opiniami, że mianem pełnego debiutu określić można „Słowiańską dumę” z 1999 roku…

Oficjalnym pierwszym albumem jest „Imperium Słońca”. Wiele osób myli się dlatego, że demo „Słowiańska duma” ukazało się w formacie Lp/Cd/Mc i zawierało całkiem sporo materiału…

po prostu robimy swoje...

po prostu robimy swoje…

Pierwsze demo SALTUS „Inexploratus Saltus” to dziś materiał kultowy – czy pamiętasz jeszcze jak wyglądała sesja nagraniowa tego materiału? Twoim zdaniem jak na tamte czasy był to materiał, który wyróżniał się czymś szczególnym spośród innych zespołów black metalowych?

Oczywiście, że pamiętam tą sesję i do tej pory darzę ją wielkim sentymentem. Nagrane to było wszystko na setkę… Mimo słabej jakości tego nagrania, mam do tej pozycji naprawdę duży szacunek. Opinie na temat naszego debiutu były bardzo różne od skrajnie krytycznych po bardzo pozytywne. Pewne jest to, że był to pierwszy ogień z naszej strony, który otworzył nam drogę do przyszłości. Obecnie planujemy nagrać kilka utworów z tego demo z nowym aranżem ponieważ moim zdaniem materiał ten miał spory, niewykorzystany potencjał. Jeden z tych utworów zagramy na koncercie z okazji naszego XV-lecia.

Szukając materiałów o SALTUS właściwie co chwila spotykamy stwierdzenie, że Twój zespół jest jednym z trzech (obok North i Abusivenes) najważniejszych przedstawicieli sceny pagan black metal. Twoim zdaniem można określić SALTUS jako zespół pagan/black?

Od początku istnienia przekaz zespołu był nazwany przez nas jako Slavonic Pagan Metal i tego się do tej pory trzymamy. Oczywiście styl muzyczny uległ w tym czasie dużym zmianom jednak główny kierunek naszego przekazu pozostał taki sam jak na początku istnienia Saltus. Być może ta silna pozycja Saltus bierze się stąd, że cały czas jesteśmy aktywni koncertowo tak jak i zespoły wymienione przez Ciebie…

Jeżeli mowa o informacjach na temat SALTUS na jakie można natknąć się w sieci to nadal nietrudno jest trafić na moim zdaniem niezrozumiałe oskarżenia o to jakoby SALTUS sympatyzował z NSBM… Zastanawiałeś się nad tym, dlaczego komuś zależy na tym by oczerniać SALTUS i fałszować Wasze prawdziwe oblicze?

Po raz kolejny chcę powiedzieć głośno, że nie mamy z tym nurtem nic wspólnego!! W przeszłości popełniliśmy parę błędów, które być może doprowadziły do takich pomówień. Szkoda, że ludzie którzy nas oskarżają nie zadają sobie nawet odrobiny trudu by poznać Saltus… A tak po za tym mam to głęboko w d… po prostu robimy swoje!

W związku z urodzinami zespołu szykujecie niedługo po Nowym Roku specjalny koncert, kogo zaprosiliście by wspólnie z SALTUS celebrował Wasze święto? Czy ten specjalny koncert przygotowaliście jakieś wyjątkowe atrakcje?

Na wstępie chciałbym wszystkich czytelników Violence zaprosić 12 stycznia do warszawskiej Progresji  na nasz „urodzinowy” gig.  Zaprosiliśmy na ten koncert kapele, z którymi mamy dobry kontakt a są to Pyorrhoea (death metalowi rzeźnicy), Abusiveness (pogański głos), Pigface Beauty (Rock’n’roll w ciężkim stanie) oraz Thunderwar (thrash/death), więc myślę, że szykuje się naprawdę dobra impreza. Podczas koncertu będzie można kupić nasze materiały w atrakcyjnych cenach, dodatkowo swoje stoisko wystawi Old Temple Records. Przygotowaliśmy z tej okazji bardzo specjalny set, w którym zawarliśmy utwory z całej naszej dyskografii. Jednym słowem będzie się działo!!!

Rok 2012 przyniósł jedno premierowe wydawnictwo SALTUS, split „Dziady w Kozim Grodzie ” – czy z Waszej strony znalazły się na tej płycie wyłącznie nowe numery czy też skorzystaliście z okazji i puściliście w świat materiał, który zalegał gdzieś w archiwum?

Split CD „Dziady…” wydany został z okazji pierwszej edycji festiwalu Kolomir, na którym niestety z przyczyn niezależnych od nas nie mogliśmy wystąpić. Na krążku tym umieszczone zostały trzy numery Saltus, które pochodzą z trzech różnych wydawnictw.

Czy w roku 2013 spodziewać się możemy nowego LP SALTUS? Zapewne pracujecie nad nowymi dźwiękami, więc zasadne wydaję się pytanie o to jaki będzie ten kolejny album SALTUS?

Prace nad nowym dziełem ruszyły już jakiś czas temu i obecnie mogę powiedzieć, że jesteśmy w połowie komponowania. Myślę, że materiał ten będzie w naszym stylu (śmiech)… Jest to z pewnością kontynuacja drogi, jaką obraliśmy na wcześniejszych płytach, ale na pewno pokusimy się o dużo eksperymentów. Mamy kilka fajnych pomysłów, ale na tę chwilę jeszcze ich nie ujawnię. Planujemy w roku 2013 nagrać ten materiał i zrobimy wszystko, żeby ten cel osiągnąć.

Rozmawiał Wiesław Czajkowski