IN EXTREMIS – Do pewnych rzeczy się dorasta.

In Extremis to jeden z filarów zjawiska, które w podziemiu znane jest jako „scena białostocka”, utalentowany zespół, który już wiele lat temu obijał się po lokalnych scenach grając muzę inteligentną, ciekawą, po prostu dobrą. Chwilę temu zespół oddał w wasze ręce swój debiutancki krążek a o paru kwestiach związanych z In Extremis opowiadał Maryo.

                                                                                              

                                                                        

                                                                                   

                                                                                   

                                                                                   O pasji i późnym debiucie

Maryo: Do pewnych rzeczy w życiu się dorasta. W przypadku In Extremis również trzeba było dojrzeć do śmiałych kroków i odważnych decyzji! Zespół przez wiele lat borykał się z przeciwnościami losu, dlatego w chwili, gdy poczuliśmy, że nadchodzi odpowiedni moment, łapiemy wiatr w żagle i wykorzystujemy dobrą passę. Zdarza się, że gdy kapela osiągnie już pewną dojrzałość, z sentymentu reaktywuje utwory z pierwszej demówki. Wydaje mi się, że nie chodzi tu o wzorowanie się na innych zespołach, które debiutując tak jak my z bagażem doświadczeń na pierwszej płycie wracają do korzeni. My cyklicznie i w każdym nowym materiale robimy taki zabieg od 1999 roku. W przypadku „Screaming Poetry” reanimowaliśmy dwa utwory. Pierwszy to „Earthquake” z naszego pierwszego demo In Extremis – „Punishment” (1998). Specjalnie dla Was uchylę rąbka tajemnicy i powiem, że na następnej płycie reaktywujemy utwór „Solty Ocean” również z owej demówki. Na warsztat poszedł też utwór „Pariah Sacrifice” z pierwszej i jedynej kasety demo Experimentum Crucis – byłego zespołu naszego gitarzysty Andrzeja. Wskrzeszanie ich utworów uprawiamy od 1999 roku, a naszego drugiego wydawnictwa „Demo Hertz 99”. Jest to forma hołdu dla twórczości tego zespołu, który z powodu konfliktu religijnego perkusisty rozpadł się w noc przed nagraniem kolejnego materiału. Żal nam było ich muzyki i rozpadu, więc postanowiliśmy z Andrzejem wskrzeszać te utwory, oczywiście we własnej interpretacji. Jak by ktoś był zainteresowany odsłuchaniem naszego pierwszego demo, jak i Experimentum Crucis, które onegdaj było wydane na kasetach magnetofonowych, wystarczy do nas napisać.

                                                                             O zadowoleniu z własnej pracy

Nigdy nie jesteśmy do końca zadowoleni, bo zawsze można coś zrobić lepiej. Jeśli kiedyś stwierdzę, że zrobiłem dzieło doskonałe, wtenczas nastąpi mój koniec i zostanie już tylko pójść i łomotnąć sobie w łeb (śmiech).i

                                                                         O scenie białostockiej i wydawcach

Białystok nadal jest wylęgarnią talentów. Scena metalowa w mieście i okolicach ma się świetnie. Jest grupa ludzi, która prężnie działa i trzyma poprzeczkę wysoko, reprezentując przede wszystkim imponujący poziom muzyczny. Dość wspomnieć chociażby ekipę Brutal East, która pomaga, promuje i bardzo wspiera lokalne zespoły i ich wydawnictwa. Wzór i przykład. Organizują też cyklicznie festiwal, który cieszy się ogromną popularnością wśród muzyków i odbiorców. Mogę pochwalić się, że wystąpimy w IV edycji, która nastąpi 19-10-2013 w białostockim klubie „Fama” na którą serdecznie zapraszam w imieniu kolektywu. Jeżeli chodzi zaś o wydawnictwa fonograficzne, to postanowiliśmy iść za głosem hasła z filmu „Fifth Element” – „If you want something done, do it yourself!” (śmiech). Dzięki mocy Internetu, przede wszystkim mocy reklamowej, można zaistnieć i promować się równie dobrze, jak przy pomocy małych i dużych wytwórni muzycznych. Ponieważ większość, jeśli nie wszyscy, używają tych samych narzędzi marketingowych. Wymaga to czasu, wiedzy i wytrwałości. My świadomie postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Jeżeli zaś dostaniemy dobrą propozycję od jakiegoś wydawnictwa, zapewne skorzystamy ze wsparcia i dodatkowej promocji.

                                                                             O planach i żywej legendzie

Jesteśmy w fazie promocji „Screaming Poetry”. Układamy grafik koncertowy, wyprodukowaliśmy koszulki, wlepki, otworzyliśmy własny sklep internetowy, dostępny na naszym profilu na FB. Kręcimy też klip do utworu” Indifferent”. W planach również jest klip do „Mother” (cover Danzig). Jednym słowem, praca wre! Co do następnego materiału, zdradzę, że nowe riffy się klarują, a najnowsze utwory zapewne będą do usłyszenia na koncertach na które „serdelecznie” Was zapraszamy. Na płycie znalazł się też cover Danzig a powód zamieszczenia tej piosenki jest bardzo prosty. Danzig jest dla mnie mistrzem. To żywa legenda. Chciałem tym utworem oddać hołd mistrzowi, nie urągając oryginałowi kopiując go na bezczela, bo wyszłaby jeno karykatura, a nie o to nam chodzi. Własna interpretacja to podstawa, a czy udana, to już nie mnie oceniać. My zrobiliśmy to od serca i tchnęliśmy tyle mocy ile fabryka dała!

Rozmawiał Wiesław Czajkowski