HACKTIVIST – wpasowujemy się w każdy klimat

Niewiele młodych zespołów rzeczywiście ma pomysł na siebie oraz muzykę, którą chcą grać. Brytyjski twór o nazwie Hacktivist to mieszanka progresywnego metalu wymieszanego z rapem. Dwóch MC’s wspieranych przez trzech pozostałych muzyków zjednuje sobie fanów zarówno grime’u jak i metalu w ogóle. Hacktivist to po prostu świeżość na prog metalowej scenie i projekt, który ma szansę sporo namieszać. Poniżej zapis rozmowy przeprowadzonej z Timfym Jamesem  – gitarzystą zespołu.

Pamiętam, że gdy pierwszy raz usłyszałem Twój zespół pomyślałem coś w stylu „o, kolejny djent”, ale potem uświadomiłem sobie, że to coś niesamowitego. Był rap-core, rap metal, ale wprowadzenie 2 mc’s do prog metalowego światka to coś nowego. To eksperyment czy forma której będziecie się już zawsze trzymać?

Szczerze mówiąc, to , że akurat gramy w taki sposób jest dziełem przypadku. Jak na razie zaspokaja to i nas i fanów, więc nie ma mowy byśmy mieli z tego zrezygnować.

Zespoły takie jak Dope D.O.D dzielą scenę przykładowo z prog deathcore’owcami z As They Burn.Myślisz, że Twój zespół ma szansę jednoczyć fanów rapu i metalu? Chciałbyś zagrać z dajmy na to, Foreign Beggars?

Jaramy się równie mocno metalem, drum n’ bass, grime czy dubstepem. To, co najlepsze w tej kapeli to to, że idealnie wpasowujemy się w każdy klimat.

 wpasowujemy się w każdy klimat

wpasowujemy się w każdy klimat

Jak pracujecie nad materiałem? Wymieniacie się pomysłami przez Internet czy raczej klasycznie, jammujecie?

Różnie. Główny szkielet utworu opracowuję w studio, a potem ogrywamy to na próbie. Czasem zdarza się tak, że całość piszę na komputerze. Nie ma reguły.

Progresywny metal przeżywa swoisty renesans na Wyspach Brytyjskich. Który z zespołów jest dla Ciebie największą inspiracją, i dlaczego (nie) jest to Sikth!

Nie jest to żaden brytyjski zespół (śmiech) ,  a Szwedzi z Meshuggah. Są zdecydowanie najlepsi w tym co robią, i stanowią dla mnie ogromne źródło inspiracji. Podobnie Tool czy Karnivool.

Jakiego sprzętu używasz?

Na żywo gram z Poda HD Pro, przedwzmacniacza Engla i dwóch paczek.  Skromnie, ale sound urywa łeb.

Myślisz, że wytwórnie płytowe przetrwają kolejną dekadę? W dzisiejszych czasach wszystko można ogarnąć samemu… Niezależność to klucz do sukcesu?

Zdecydowanie jest to niezwykle istotna rzecz. Wydaje mi się, że zbyt duża ilość zespołów szybko chce polegać na innych, zamiast włożyć trochę pracy w promocję własnego zespołu. Wiem, że wytwórnie czy management to ważny aspekt tego ‘’biznesu”, ale nim nie poznasz tego wszystkiego ‘’od kuchni’’ robiąc te wszystkie rzeczy samemu, nie zrozumiesz o co w tym wszystkim chodzi. Same wytwórnie prawdopodobnie nie przetrwają, chociaż – kto wie?

A skoro mowa o wytwórniach, czyżbyście mieli dołączyć do Basick Records (śmiech)?

Ha! Nie powiem Ci! Ale z pewnością wkrótce pojawi się jakieś konkretne info. Zobaczysz…

Plany na resztę roku?

Wypuścić w świat EP i grać gdzie się da!

Rozmawiał Grzegorz „Chain” Pindor