GOVERNMENT FLU – już nie dajemy rady…

Government Flu to kilku brzydkich panów, co hałasują, są punkowcami z krwi i kości, potrafią grać, choć nie lubią, jak nazywa się ich muzykami. Nie chcą mieć też do czynienia z metalowcami, zaś nade wszystko piszą fajne piosenki, które są pomostem do zamierzchłych czasów, kiedy punk rock miał coś do powiedzenia, zarówno pod względem muzycznym jak i ideologicznym. Gdzieś w dziale recenzji znajdziecie kilka słów o ich najnowszej płycie „Are You Sorry Now”, którą w formie błyszczącej i trzeszczącej wreszcie będzie można nabyć dzięki (punkowemu) wydawnictwu Nikt Nic Nie Wie. Poniżej zaś kilka głupich pytań i tyleż denerwujących odpowiedzi…

Dlaczego jesteście tacy beznadziejnie normalni? Nie chcielibyście nosić na scenie masek i kostiumów?

Gdybyśmy zdjęli maski i kostiumy, to pierwsza część Twojego pytania brzmiałaby zupełnie na opak. Tak naprawdę jesteśmy bandą poprzebieranych pojebów.

Co takiego zajebistego jest w scenie niezależnej z waszego punktu widzenia?

Hajs, hajs, hajs i jeszcze raz hajs. No i jeszcze może Wechter.

Co będzie, kiedy nie dacie rady już grać? Wyobrażacie sobie swoje własne życie za np. 20 lat?

Już nie dajemy rady, a jednak jeszcze to granie jako tako ciągniemy. Za dwadzieścia lat, jeśli już nie będziemy mieli siły grac, to pociągniemy najwyżej co innego… No, ale cale szczęście, nie wybiegamy aż tak daleko w przyszłość.

Dlaczego Waszą nową płytę musi mieć każdy punkowiec w Polsce?

Zacznijmy może od tego, że żaden punkowiec w Polsce nic nie musi. Ale jeśli już mają ją mieć wszystkie punki, to po to, żeby nie miał jej żaden hipster, bo nie chcemy przerzucać się na pisanie kawałków o esspresso i mokasynach.

Dlaczego pozbyliście się kolejnego pałkera? Co z wami jest nie tak?

Z nami? Poza tym, co zawarłem w odpowiedzi na pierwsze pytanie, to już zupełnie nic więcej. To oni zajmują ze swoimi bębenkami za dużo miejsca w vanie i do tego za bardzo hałasują.

Dlaczego wasz nowy perkusista koniecznie musi być punkowcem i co takiego złego jest w muzykach metalowych?

W muzykach metalowych źle jest to, ze są muzykami metalowymi. I mają za dużo blach. Są naprawdę spoko do grania metalu. A w perkusistach punkowych spoko jest to, ze pasują do Government Flu i nie są muzykami.

Sondował Arek „Metalowiec” Lerch