SCOTT KELLY – Facet z gitarą

Znany jest przede wszystkim jako założyciel Neurosis, zespołu który dla sceny post-metalowej i sludge’owej znaczy tyle, co The Rolling Stones dla rock’n’rolla. Nie przeszkadza mu to jednak w nagrywaniu akustycznych płyt solowych. Pierwsza z nich „Spirit Bound Flesh” ukazała się już dekadę temu, a w tym roku Kelly opublikował swój trzeci krążek pod tytułem „The Forgiven Ghost In Me”. Na listopadowo-grudniowym szlaku koncertowym, wśród dwudziestu pięciu europejskich miast, znalazł się również Poznań.

 

Scott Kelly – Pod Minogą, Poznań, 15 grudnia 2012

Wszystkie krzesła sali koncertowej klubu Pod Minogą zostały zajęte kilka minut przed godziną dwudziestą. Choć nie był to zwykły heavymetalowy wieczór, można było wyczuć wyraźne podniecenie publiki. Solowy występ Scotta Kelly był znacznie bardziej kameralnym wydarzeniem niż koncert Neurosis lub Shrinebuilder, z którym grał w Poznaniu pod koniec 2010 roku.

Kameralne wydarzenie

Kameralne wydarzenie

Kelly rozpoczął nowym, niepublikowanym jeszcze utworem „Eternal Midnight”, aby w dalszej części koncertu skupić się przede wszystkim na kompozycjach z najnowszego albumu oraz z wydanej w 2008 roku płyty „The Wake”. Długie i niespieszne kawałki błyskawicznie zahipnotyzowały i ujęły zgromadzoną publiczność.

Posługujący się minimum ekspresji i nie zabawiający dowcipami między numerami, Scott Kelly pozwolił sobie na kilka słów przed wykonaniem kapitalnego „We Burn Through The Night”. Opowiedział czym dla niego jest pisanie piosenek i o fascynacji procesem, w jakim powstają. Wyznał, że komponuje od ponad trzydziestu lat, przy czym z każdym kolejnym rokiem z coraz większą świadomością (w odróżnieniu od punkowych kawałków z młodości).

Pod koniec ponadgodzinnego występu Kelly oddał hołd jednemu ze swoich idoli, Townesowi Van Zandtowi, wykonując jego utwór „Tecumseh Valley”. Zresztą niedawno wraz z kolegą z Neurosis, Stevem Von Tillem oraz Wino z Saint Vitus, nagrali cały album ze wzruszającymi piosenkami tej legendy country folka.

Przed zejściem ze sceny powiedział, że poznańska publiczność była jedną z najlepszych, dla których miał okazje kiedykolwiek grać. Faktycznie, przez cały set na sali panowała idealna cisza i atmosfera zupełnego skupienia. Ukrywający się za poważną miną i powściągliwością Kelly dał do zrozumienia, że czas spędzony z nami był dla niego niezwykle ważny.

 

Setlista:

1. Eternal Midnight

2. The Field That Surrounds Me

3. Inthe Waking Hours

4. The Sun Is Dreaming in the Soul

5. We Let The Hell Come

6. The Forgiven Ghost in Me

7. We Burn Through The Night

8. The Ladder In My Blood

9. Remember Me

10.TecumsehValley(Townes van Zandt)

11. The Searcher

 

Tekst Adam Drzewucki

Zdjęcia Michał Antoniewicz (boxofshots.com)