XERIÓN – Cantares Das Loitas Esqecidas  (Schwarzdorn)

Separatyzm galisyjski nigdy nie znalazł się tematycznie tak wysoko, jak choćby jego kataloński czy baskijski odpowiednik, ale warto wspomnieć, że mieszkańcy Galisji są trzecim pod względem siły i zorganizowania ruchem tego typu w Hiszpanii. Jasne, siła przebicia jego orędowników jest w chwili obecnej właściwie żadna, ale skoro ich głos jest propagowany poprzez muzykę, to chyba warto o tym wspomnieć. Xerion trybuną uciskanego królewską prawicą ludu Galisji? Czemu nie.

„Cantares das Loitas Esquecidas” to niewiele ponad trzy kwadranse przyzwoitego pogańskiego metalu doprawionego folkową nutą. Tak naprawdę najbardziej zwracają tutaj uwagę teksty w języku galisyjskim, w tym cover Taunusheim – „Nebelkämpfe”, które lider zespołu – Nocturno – zgrabnie przerobił na „Loitas na néboa”. I generalnie kawałek daje radę dzięki nieco hinptycznym riffom i folkowym melodiom piszczałek. Zresztą tak mniej więcej wygląda cała zawartość „Cantares das Loitas Esquecidas”, bo schemat jest dość prosty: trochę melodii lub klimatycznych dźwięków, przyłożenie black metalową nawałnicą, pasaż pagan/folkowego klimatu i na koniec budowanie smolistej atmosfery lub bujanie nieskomplikowanymi riffami. Jednym słowem jest w tym i Obtest, i Arkona, i krajowi dzielni woje, którzy zamiast wychwalać Galisję zajęli się fizjonomią dębów i konsumpcją szyszek. Ale spokojnie – Xerion nie rozsiewa za sobą ani zapachu zatęchłego lasu, ani – jak chcą klasycy z pewnego forum – buraczano-pszenicznej woni gatunkowych popłuczyn. Ideologicznie są naturalnie oryginalni i to im pewnie wystarczy, ale z punktu widzenia muzyki jest to projekt mocno odtwórczy, choć – muszę przyznać – dobrze zrealizowany i wyprodukowany. Trzeba powiedzieć, że w pogańskich dźwiękach takiego ‚O espertar do Xerión’ czy utworu tytułowego rzeczywiście czuć zapach galisyjskiego powietrza i niemal chce się zakrzyknąć ‚Eviva Galicia!’.

Na szczęście przed wpadnięciem w proseparatystyczny zachwyt hamują mnie mielizny (vide przeładowane mdłą symfoniką „Onde a victoria agarda”), które co jakiś czas zaburzają płynność muzycznej podróży. W sumie Xerion to wycieczka dla fanów gatunku, których rynek ostatnio nie rozpieszcza. A że jest to zrobione z głową, to chyba tym bardziej warto po „Cantares das Loitas Esquecidas” sięgnąć.

Dooban 4