TOXIC HOLOCAUST – From The Ashes of Nuclear Destruction (Relapse Records)

O Toxic Holocaust napisano już wiele i niestety, wydaje mi się, że dziś nic specjalnie nowego powiedzieć się już nie da. Niespełna piętnaście lat  działalności to nie jest znowu tak dużo, ale formuła bestialsko old schoolowego thrashu współczesnym metalowcom mocno się osłuchała. Thraspunkowa jazda jeszcze jakiś czas temu mogła szokować; dziś tak jak wyjątkowo egzotyczne danie, jest propozycją jedynie dla koneserów takiego rzępolenia…

 

„FromThe Ashes…” to kompilacja złożona z utworów, które znalazły się na winylowych splitach (z Municipal Waste, Midnight) oraz demówek, które zespół nagrywał w różnych okresach swego plugawego żywota. O ile zazwyczaj, jeśli chodzi o wszelkie kompilacje,jestem mocno sceptyczny, to w tym przypadku idea by wydać sporą część materiału po raz pierwszy na CD spotkała się z mojej strony ze zdecydowanym poparciem. W końcu nie każdy miłośnik old schoolu posiada gramofon…

Zaskakujące jest to, że dzięki „From The Ashes…” doskonale widać, że twórczość Toxic Holocaust ewoluowała na przestrzeni lat. Zespół dostał trochę krzywdzącą łatkę formacji, która znalazła swoją niszę i cały czas gra to samo. Okazuje się to prawdą jedynie po części. Niechlujny, brudny, mocno zaprawiony punkiem thrash to cały czas podstawa wyziewu Toxic Holocaust lecz słychać również to, że zespół nie ma oporów przed małymi eksperymentami. Największe, najbardziej słyszalne zmiany dotyczą wokalu i brzmienia. Starsze numery to pod każdym względem eksplozja brudnego czadu, który chwilami ociera się niemal o prosty grind. Nowsze kompozycje charakteryzuje ciągle ten sam pazur lecz granie to wydaje się jakby mniej dzikie, bardziej poukładane. Choć podział na stary i nowy Toxic Holocaust jest tak naprawdę zbędny. Zespół doskonale bawi się formą zmutowanego thrashu, zmieniając różne elementy, by nie zapaść się w otchłani nudy i to chyba najlepsze wytłumaczenie tego, że poszczególne materiały różnią się między sobą.

„From The Ashes…” to materiał, który nie zmieni mojego postrzegania metalowego świata ani tym bardziej zdania o Toxic Holokaust – to po prostu porażająca dawka cholernie mocnego thrash – punka…

Wiesław Czajkowski

Cztery