THE 11th HOUR – Lacrima Mortis (Napalm Records)

Ed Warby, znany przede wszystkim z lania bębnów w Gorefest oraz Hail of Bullets, wypuścił drugi album swojego solowego projektu. Przy kapitalnym debiucie „Burden of Grief” z 2009 roku, nowy materiał robi wrażenie bardziej dojrzałego i rozbudowanego.

Całość ponownie opiera się na tradycyjnym, doom metalowym fundamencie. Ed, poza tym, że nagrał sam ścieżki wszystkich instrumentów, także śpiewa. Jego wokal plasuje się gdzieś w rejestrach Messiaha z Candlemass. To szczebiotanie nieludzkim growlingiem dopełnia Pim Blankenstein z Officium Triste, nadając kompozycjom mocny kontrast i smak.

Siedem numerów głębokiego, gitarowego brzmienia, wiele smutnych melodii i emocjonalnych wokali składa się na ponad pięćdziesiąt minut epickiego materiału, który, choć posępny, utrzymany jest w dość wpadającej w ucho konwencji. Tu naturalne nasuwa się skojarzenie z Doom:VS, również jednoosobowego projektu Johana z Draconian.

„Lacrima Mortis” to solidny album, który z pewnością przypadnie do gustu fanom Mourning Beloveth czy norweskiego Funeral oraz tym, którzy cenią sobie komponowany z dbałością i pietyzmem oraz pierwszorzędnie wyprodukowany doom metal.

Adam Drzewucki 4