STRUGGLE WITH GOD – Lid Curtain

Death i black metalowe podziemie w Polsce ma się znakomicie. Okazuje się jednak, że klimaty stoner/sludge w naszym kraju także mają solidnych reprezentantów. Większość z nich gnije jeszcze w piwnicznych salkach i domach kultury, ale wkrótce będzie o nich głośniej. Pochodzące z Słupska trio w grudniu 2012 roku wypuściło własnym sumptem ep-kę, która swoim organicznym brzmieniem świetnie nawiązuje do klasyków gatunku i podnosi poprzeczkę na rodzimej scenie.

Jeśli chłopaki ze Struggle With God kochają Fu Manchu, Cathedral czy Orange Goblin to chwała im za to. Inspiracje są dość czytelne, ale niezależnie od tego „Lid Curtain” to pół godziny odpowiednio głośnego, żywego grania. Pod dwóch krótkich, bezpośrednich numerach, kapela uderza trzema dłuższymi, rozbudowanymi kompozycjami, które lepiej ukazują drzemiący w nich potencjał. Znajdzie się tam odrobina melancholii, nostalgii czy nawet post-metalu. Przede wszystkim jest to solidne, rockowe granie, gdzie bas, gitara i bębny idą ze sobą ramię w ramię. Głęboka, ciepła produkcja dobrze koresponduje z tą stylistyką. Nie technika jest tu najważniejsza. Zdecydowanie bardziej chodzi o klimat i żywioł.

Słupska ekipa poszukuje swojego stylu, ponieważ każdy z pięciu numerów ma trochę inny nastrój. Różnorodność tak, spójność ep-ki w mniejszym stopniu. Niemniej jednak to solidny kawał muzyki, która wpada w ucho i zapada w pamięć, co samo w sobie jest przecież osiągnięciem.

Adam Drzewucki 

Trzy i pół