STRENGHT FOR A REASON – Blood. Faith. Loyality. (Spook Records)

„Blood. Faith. Loyality. ” to ponowne wydanie materiału, który pierwotnie ukazał się prawie dekadę temu czyli w 2005. Płyta ta została przybrana w nową szatę graficzną a dodatkowo jako bonus otrzymaliśmy siedem kompozycji w wersji live. W 2005 moje zainteresowanie sceną hc było niemal zerowe, dlatego też teraz gdy nadarzyła się okazja chętnie sięgnąłem bo ten album…

Hard core w wykonaniu formacji Strenght for a Reason to całkiem ciekawe ujęcie takiego tematu. Może nie jest to hałas na wskroś oryginalny, ale i tak taki trochę brudny hc może zainteresować.

Mimo tego, że wydawnictwo jest jedynie reedycją, nie słychać, żeby przysłowiowy ząb czasu odcisnął na płycie swoje piętno. Muza, która od pierwszych sekund atakuje mocnym, świeżym i całkiem jak na hard core brutalnym wyziewem. Trochę drażnić może brzmienie perkusji lecz to chyba tylko przypadłość osobników, którzy takiej muzy nie słuchają na co dzień a swoje standardy opierają na metalu, którym katują się na co dzień. Trochę płytkie brzmienie bębnów może denerwować, wydaje mi się jednak, że taki a nie inny sposób nagrania tychże był zdecydowanie zamierzony. Podoba mi się, że hc w wykonaniu Strenght for a Reason to granie wysoce energetyczne, mocne i niepozbawione kombinowania; kilka zmian temp i swoistego podkręcania riffów nie wystarczy by nazwać zespół oryginalnym, ale jest to wystarczająca doza autorskiego spojrzenia by stwierdzić, że zespół ma własne zdanie, pomysł na siebie i nie waha się ich użyć.

Jako bonus wydawca dołożył kilka numerów w wersji koncertowej i tu ciekawostka – materiał koncertowy brzmi po prostu świetnie. Mocna, stosunkowo tłusta produkcja podkręca energię bijącą z riffów jakie tworzą Strenght for a Reason. „Blood. Faith. Loyality” to świetna propozycja dla fanów mocnego, energetycznego hc – jeśli ten album umknął Wam w czasie gdy pojawił się na rynku po raz pierwszy, dziś nadarza się świetna okazja by sięgnąć po ten materiał ponownie.

Wiesław Czajkowski

Cztery