SPOWIEDŹ HERETYKA. Sacrum Profanum – Nergal/Azarewicz/Weltrowski (G+J)

Nigdy wcześniej nie przeczytałem żadnej książki od deski do deski za jednym posiedzeniem. Po pierwszych stronach „Spowiedzi heretyka” wiedziałem, że nie będzie siły która mnie od niej oderwie. Zarwałem noc. Czytałem, aż skończyłem. Blisko czterysta stron pochłonąłem na raz. Nergal zafascynował mnie jako osoba, która celnie nazywa rzeczy po imieniu, ponad wszystko pragnie niezależności i wie, jak o nią walczyć.

NERGAL TEŻ CZŁOWIEK

Wywiad-rzeka, jakiego Adam Darski udzielił Piotrowi Weltrowskiemu (dziennikarzowi portalu Trojmiasto.pl, muzykowi) oraz Krzysztofowi Azarewiczowi (tłumaczowi, eseiście, tekściarzowi Behemoth), to obraz artysty przepełnionego przede wszystkim pasją muzyki, ale także jednostki uważnie i krytycznie obserwującej polskie społeczeństwo. Znaczna część książki poświęcona jest stosunkowi artysty do boga i religii (czego spektakularnym wyrazem był, nagłośniony przez media, akt podarcia Biblii podczas koncertu Behemoth) i ostatecznie oficjalnemu wystąpieniu z Kościoła katolickiego. Nie ma wylewania jadu, sprzeciwu wobec wszystkich i wszystkiego, wobec całego świata. Zbuntowany nastolatek ustąpił miejsca dojrzałemu racjonaliście, który kocha życie i wierzy w człowieka jako takiego.

Jeśli jest coś czego chcielibyśmy dowiedzieć się o Nergalu, z pewnością znajdziemy to w „Spowiedzi heretyka”. Ogromną zaletą tej publikacji jest jej wielowątkowość i rozpiętość tematów. Darski najwięcej i najchętniej opowiada o relacjach z ludźmi. Pojawia się tu dzieciństwo, rodzice, przeprawy ze starszym bratem. Potem pierwsza dziewczyna i miłość. Potrafi spojrzeć na siebie mocno krytycznym okiem, dostrzega swój egocentryzm, arogancję i pychę, które były powodem rozpadu kilku jego związków – z jednej strony, ale z drugiej – bez których nie byłoby jego niepodważalnych sukcesów artystycznych. Nergal otwarcie mówi o sprawach osobistych, w tym o dramatycznej walce z białaczką. O tym jak wiele – w sytuacji granicznej pomiędzy życiem a śmiercią – znaczy bojowe nastawienie i wiara, że wszystko można pokonać. Nie unika szczerych rozmów o wzlotach i upadkach z Dorotą Rabczewską, udziale w telewizyjnym programie „The Voice of Poland” czy pojednaniu w obliczu ostateczności z Tomaszem Dziubińskim, założycielem wytwórni Metal Mind, z którym wcześniej był na wojennej ścieżce.

Nergal jest niezwykle elokwentnym i błyskotliwym rozmówcą. Pomimo faktu, że Azarewicz i Weltrowski to jego bliscy przyjaciele, nie został przez nich potraktowany ulgowo. Padają trudne pytania, Darski jest prowokowany i brany pod włos. Ta książka nie ma być i nie jest pomnikiem na jego cześć. Jest za to pełnym refleksji dialogiem o ciągłym dążeniu do doskonałości i niegodzeniu się na status quo. Ten dialog wciąga jak powieść Stephena Kinga czy Roberta Ludluma.

Nie mogło rzecz jasna zabraknąć pytań o sukces i przynależność do mainstreamu, co Darski inteligentnie kwituje: „nie jest ważne, ile kasy idzie na klip ani to, że obejrzy go w Internecie kilka milionów ludzi. To świadczy raczej o rozpoznawalności albo popularności. Można być znanym i pozostać z dala od mainstreamu. Underground to przede wszystkim przekaz, który niesie muzyka, a nasz jest ekstremalny„. Dodaje także: „wciąż inspiruję się kompletną stylistyczną grotą i sonicznym gruzem, zespołami, które wydają płyty w nakładach po tysiąc sztuk. Poznaję tych ludzi i wspieram ich. Cały czas jedną nogą stoję w undergroundzie. Wychodzę na wizję i mam na sobie koszulkę Watain” ‒ odpierając zarzut, że skomercjalizował się, pracując w telewizji.

Zapewne o samym zespole Behemoth o wiele więcej można dowiedzieć się z opublikowanej kilka miesięcy temu monografii „Konkwistadorzy Diabła” pióra Łukasza Dunaja, ale w „Spowiedzi Heretyka” Nergal mówi to i owo na temat pracy w grupie, czego wcześniej nie mówił. I tak: W kontekście następcy „Evangelion”, jak dotąd ostatniej płyty zespołu, rzuca nazwiska Steve’a Albini i Rossa Robinsona, producentów, z którymi według jego intuicji mógłby stworzyć coś nieprzewidywalnego. Kusi go ryzyko i perspektywa spróbowania czegoś nowego, co zresztą świadczy o jego artystycznym głodzie i twórczym potencjale, do wyczerpania którego daleka droga.

Moim zdaniem „Spowiedź heretyka” to książka arcyciekawa i potrzebna. Owszem, Adam Darski stał się osobą publiczną, gościł na łamach „Newsweeka”, „Gazety Wyborczej”, „Przekroju” czy „Wprostu”, ale dopiero na kartach tej publikacji miał możliwość przedstawienia swojego światopoglądu w pełni i bez cenzury. Chcąc nie chcąc stał się celebrytą, ale ostatnią rzeczą jaką można o nim powiedzieć jest to, że jest znany z tego, że jest znany. Nergal wciąga w swój świat, jest poważny, ale potrafi zachować do siebie dystans, czego dowodem fakt, że nie stroni od żartów; dociera do tego, co istotne i o tym, co istotne opowiada wprost, bez ogródek, bez owijania w bawełnę.

SPOWIEDŹ HERETYKA. Sacrum Profanum, Adam Nergal Darski, rozmawiają Piotr Weltrowski i Krzysztof Azarewicz, Wydawnictwo G+J, stron 383, oprawa twarda, 59.90 zł

 

Adam Drzewucki