SPOOK RECORDS – Not Another Hardcore Compilation

Obok pyt rapowych wykonawców to właśnie składanki są najlepiej sprzedającymi się krążkami w Polsce. Niestety, ta tendencja nie dotyczy niszowych gatunków jak metal czy hardcore, ale włodarze wielu undergroundowych wytwórni nie przyjmują tego do wiadomości. I słusznie, albowiem słuchacze tych nurtów cenią sobie nie ilość, a jakość i dlatego zaopatrują się w pełne wydawnictwa. Na całe szczęście, kiedy w danym miesiącu płyt wychodzi mniej, prawdziwi pasjonaci potrafią zebrać do kupy kapele, które albo wydają w najbliższej przyszłości coś nowego, albo są nieco zapomniane i sklecić z tego konkretny składak mający umilić czas oczekiwania na pełne wydawnictwa. Ta idea przyświeca krakowskiej oficynie Spook Records, od lat prowadzonej w pojedynkę przez wiernego scenie szefa labelu.

Wszelkie kompilacje i specjalne wyselekcjonowane płyciwa zazwyczaj kojarzą się dość pejoratywnie. Błąd, bo wiele naprawdę świetnych zespołów zaistniało właśnie dzięki takim wydawnictwom. W przypadku „Not Another Hardcore Complilation” nie ma mowy o podbijaniu rynku przez młodych gniewnych (wyjątek: Tester Gier), gdyż każda z załóg, która udostępniła swoje nagrania, ma swoje lata stażu na scenie (w przynajmniej jednej konfiguracji personalnej), ale – co warto podkreślić – żaden z zespołów bynajmniej nie splamił się słabym utworem (albo jego wersją demo!). Ponadto, dobór artystów, choć kontrowersyjny (np.: Proud, Dealer) specjalnie mnie nie dziwi. To w końcu pamiątkowa składanka w ósmą rocznicę działalności Spook Records, labelu, przez który przewinęły się dziesiątki ekip z Polski i reszty Europy. Nie byłoby tak gdyby nie gust sprawcy całego tego zamieszania.

Ten pozostaje najbardziej dyskusyjną kwestią tyle, że w kuluarach zamiast na kartach naszego magazynu. Ważne, że takie wydawnictwa wychodzą i mają swoich odbiorców, którzy nie kładą lachy na katorżniczą pracę kolegi i wspierają „scenę”. A że przy okazji mogą posłuchać czegoś nowego od francuskich Danforth i Providence lub Ślązaków z Minority – dobra nasza!

Grzegorz „Chain” Pindor