MASSEMORD – Notes of Antihate Profound (Pagan)

Dzban nienawiści ponownie rozbity, grudki spalonej, śląskiej ziemi przyczepiają się do rąk. Niech świat płonie. Przedsmak nowej płyty MasseMord to singiel z dwoma, specjalnie na potrzeby wydawnictwa zarejestrowanymi kawałkami. Wydane w formie CD i winylowej zwiastują rychły koniec naszej egzystencji.

Lubię klimat beznadziei, mroczny i duszny odór nienawiści, sączący się z nagrań katowickiej hordy. Co ciekawe, mimo dużego obłożenia muzyków zespołu, ukazujących się co i rusz nowych materiałów, muzyka MasseMord nic na tym nie traci. To nadal gęsta jak smoła, trująca dawka black metalu z najwyższej półki.  Jak zwykle zespół z pozornie oczywistych elementów układa swoją własną opowieść. Bo klasyka słyszalna jest od pierwszych dźwięków – zblastowana nawałnica zimnych, jesiennych riffów (szczególnie kłania się tu „Cognition of Fear”…), wściekłe wokale i wyraźny ukłon w stronę lat 90 – tych. To pozory, bo za sprawą aranżacyjnych zabiegów, muzyka przestaje być aż tak oczywista. Szczególnie drugi utwór w zestawie „Masskilling Masshealing”, potwierdza moje przypuszczenia, że nowe, nadchodzące dzieło MasseMord będzie trudnym kawałkiem do strawienia. Z drugiej strony zespół dba o to, by utwory zawierały odpowiednie proporcje między hałasem a  formalnym uporządkowaniem, przez co znakomicie nadają się do koncertowej setlisty grupy. Te dziesięć minut black metalu z najwyższej półki stawia MasseMord zaraz za Infernal War i mówię tu raczej o stronie muzycznej, bo mentalnie katowiczanie są znacznie bardziej kapryśni i nieprzewidywalni. Po raz kolejny opakowali płytę w dziwaczną, niepokojącą okładkę, po raz kolejny każą się nam domyślać, co też siedzi w ich łbach. I mają chyba z tego powodu niezłą zabawę. Na szczęście, co wcale nie musi być regułą, dzięki muzyce, my, słuchacze, też mamy dobrą zabawę…

Arek Lerch 5