MAGNUS – Acceptance Of Death (Witching Hour)

Jakoś dziwnie złożyło się, że jednocześnie powróciły z nowymi albumami dwie ekipy, które na krajowym podwórku określa się mianem kultowych. Po wzmożeniu działalności Cezara i wskrzeszeniu Moon, do roboty zabrali się panowie z wrocławskiego Magnus i nagrali następcę ‚Alcoholic Suicide’.

Nie wiem, czy wydaniu ‚Acceptance of Death’ będą towarzyszyć harce na motorach w Parku Szczytnickim, ale okazja do wychyleniu kilku kufli złocistego trunku za powodzenie Magnus na pewno będzie. A, nie ukrywajmy, to czwartemu krążkowi wrocławian się przyda. Bo o ile poprzednie krążki można (i trzeba!) kochać bezwarunkowo, to starsi fani mogą z nową płytą mieć problem. Muzycznie wszystko się zgadza – wściekły thrash/death, opętane wokale Roba Bandita, powyginane solosy, surowe, chaotyczne wręcz brzmienie i proste, ale kopiące w dupę kompozycje. To zawsze była sól materiałów Magnus, ale tym razem zabrakło mi rock n’ rolla, szczeniackiego luzu i słodkich piwnych oparów sączących się przez wypaczone drzwi Rusałki czy innego Rockera. Zamiast tego dostajemy zbrutalizowany klimat i nawet wspominkowo otwarte ‚Appear’ wpada przede wszystkim w death metalowy kanon, zostawiając za sobą to, co w Magnus było wyjątkowe przeszło dekadę temu. Zamiast tego chłopaki potrafią za to wpaść w nieco bardziej matematyczną manierę w kilku riffach (np. w zamykającym krążek ‚There’s No Use Lamenting’ czy ‚Worm’) czy wybrać się na wizytę w gabinecie dentystycznym Noisecore Freak na implementację noise’owej plomby (vide ‚They’ll Bury’). Generalnie Magnus nagrał fajną płytę, ale nie potrafię nie odnieść się do tego, co Rob Bandit robił kilkanaście lat temu. Chyba pozostaje skupienie się na samej muzyce i zapomnienie o tym, że kiedyś brzmiało to nieco inaczej. Naturalnie nie znaczy to, że jest gorzej, choć chyba wolałem to bardziej rock n’ rollowe oblicze zespołu, dzięki któremu Magnus był wyjątkowy. Dziś, niestety, są chyba jednymi z wielu, ale kultu przeszłości na szczęście nie będzie im w stanie nikt odebrać.

Dooban 4