LOOKING FOR  AN ANSWER – Eterno Treblinka (Relapse)

Podobno nie ma ludzi „normalnych”, są tylko nie do końca zdiagnozowani. Coraz bardziej przychylam się do tego twierdzenia, szczególnie wtedy, gdy znowu zaczynam delektować się muzyką zwaną brutal grind/death. Nie można nazwać „normalną” osoby, która potrafi godzinami wsłuchiwać się w tak okropne, odpychające dźwięki i jeszcze jakby tego było mało – odczuwać przy tym przyjemność. To się po prostu w głowie nie mieści…

W ostatnim czasie swoją obecność w moim odtwarzaczu mocno zaakcentowały grupy z Półwyspu Iberyjskiego. Hiszpanie to nacja zakochana w brutalnych i chorych dźwiękach o czym każdy fan ciężkiego grania powinien dobrze wiedzieć. Ilość zespołów parających się z tym kraju graniem gore grindu i death metalu jest doprawdy nieprzyzwoicie duża. Jak to często jednak bywa, nie zawsze oznacza to dobrą jakość. Wiele grup poziom reprezentuje raczej marny, ale raz na jakiś czas trafiają się chlubne wyjątki. Na szczęście, nie musiałem się długo zastanawiać do jakiej kategorii zaliczyć Looking For An Answer.

Od pierwszego przesłuchania „Eterno Treblinka” od razu trafiła w mój gust. Właściwie wszystko na tej płycie jest tak, jak powinno być, ale (zawsze musi być jakieś „ale”..) jedyny zarzut, jaki mogę postawić Hiszpanom, to absolutny brak oryginalności. Wszystkie patenty i rozwiązania z „Eterno Treblinka” słyszałem już tysiąc razy na płytach Napalm Death, Anal Cunt, Brutal Truth… Nie chodzi o to, że Looking powielają czyjeś dokonania, raczej o to, że generują dźwięki do bólu wprost klasyczne. Grind podlany sosem, w którym głównym składnikiem jest old schoolowy death metal nigdy muzyką odkrywczą nie będzie i albo się ten fakt zaakceptuje, albo nie. Osobiście nie zamierzam się czepiać, bo – jak pisałem wcześniej – pasuje mi takie granie. Jest to muzyka skierowana do wielbicieli starej szkoły łojenia a nie do poszukiwaczy nowych trendów. Tym bardziej, że zespół zrealizował ten album bardzo profesjonalnie. Brzmienie jest ciężkie i przesycone takim specyficznym brudem, który idealnie pasuje do obranej formuły. Chwilami trochę irytować może wokal, przesadnie monotonny i oparty właściwie na jednym stylu „śpiewania”, jednak da się przełknąć tą małą niedogodność.

Generalnie całkiem udany album dla wielbicieli starej szkoły oraz dla tych, którzy po prostu lubią grind. Na końcową ocenę oprócz muzyki wpływ ma też okładka płyty, która jest bajeczna. To właśnie dzięki takim obrazkom osoby w stylu Rysia N. nabierają przekonania o szkodliwym wpływie muzyki metalowej na nasze umysły. Polecam Wam tą krótką płytę, bowiem pół godziny spędzone w towarzystwie Looking For An Answer na pewno nie będzie czasem straconym.

Wiesław Czajkowski 4