LESSER KEY – Lesser Key (Sumerian Records)

Debiutancka ep-ka Lesser Key w barwach Sumerian Records, to podsumowanie dotychczasowej, niezbyt długiej działalności grupy. Formacja założona przez Paula D’Amour – pierwszego basistę Tool, porusza się po zbliżonych dla tego zespołu rejonach. Co więcej, dzięki osobie wokalisty łudzącego przypominającego Chino Moreno z Deftones, mamy do czynienia z materiałem niewątpliwie nietuzinkowym.

Sześć kompozycji tworzących „Lesser Key” to spójna muzycznie i tekstowo podróż po meandrach prog rocka/metalu. Rzecz bardzo smutna, momentami wręcz depresyjna, ale rozjaśniająca otchłań kiepskiej muzyki promowanej przez media. Według mnie brakuje takich zespołów. Zresztą, odczuwam brak wizjonerów gitarowego grania w ogóle. A tu proszę, chłop przed laty zabłysnął w Tool i czekał na swoją okazję, aby podbić serca słuchaczy na całym globie. Udało się, bo mnogość dźwięków zawartych na „Lesser Key”, będących nierzadko wypadkową świata elektroniki z gitarowym czadem, oczarowuje pięknem i łatwością z jaką jest snuta (mimo naprawdę skomplikowanych rytmów i niemałych popisów gitarowych). Sam D’Amour z pewnością nie udźwignąłby ogromu tego projektu na swoich barkach, ergo: bardzo ważną, żeby nie powiedzieć – kluczową rolę w Lesser Key – odgrywają towarzyszący mu muzycy z naciskiem na wokalistę, o którym wspomniałem wcześniej.Lesser band

Jeśli już mam się do czegoś przyczepić, to do brzmienia. Nieco zbyt przymulone, a bas (paradoksalnie!) jest zbyt mocno uwypuklony w miksie, co czasem przeszkadza w odbiorze. Co więcej, bębny są nieco za bardzo „z tyłu”, ale po czasie stwierdzam, że dodaje to klimatu. Poza tym, praktycznie ideał. Równy, kiedy trzeba mocny, ale cholernie pociągający i relaksujący. Muzyka przez duże M.

Grzegorz „Chain” Pindor

Pięć