KARYBDIS – From the Depths (Beasting Records)

Lisa i James z Hold Tight! PR regularnie zasypują mnie materiałami promo brytyjskich zespołów. Kolejna tegoroczna propozycja to materiał death metalowców z Karybdis. Swoją drogą, jestem nieco zaskoczony, bo zarówno Lisa jak i James osobiście lubują się w tym co progresywne, a i klientów przeważnie mają z tej ambitniejszej półki. Tym razem pod swoje skrzydła wzięli zespół, który ma wszelkie cechy potrzebne do tego, by zaistnieć w świadomości słuchaczy poza UK.

Jakie cechy? Mianowicie, niesamowitą technikę (co jest teraz standardem…), pomysł na siebie – grecki, mitologiczny koncept, brutalny death metal nie pozbawiony melodii (skojarzenia z Son of Aurelius, Wretched  czy The Black Dahlia Murder są na miejscu) czy frontmana, który mimo, iż kojarzy się z Timem Lambesisem z As I Lay Dying, chcąc nie chcąc, jawi się jako znak rozpoznawczy Karybdis.
Dziw bierze, że to debiutanci. A szok potęguje się, gdy rzeczywiście uświadamiamy sobie, że panowie są z Wysp Brytyjskich, a nie ze Stanów. Inteligentny, świetnie zaaranżowany, na swój sposób surowy death metal (zwróćcie uwagę na brzmienie!), który choć nie wnosi niczego nowego do gatunku, pozwala wierzyć, że nie wszystko jeszcze stracone i młodzież (jak i panowie przed 30-stką) wiedzą, co z tą muzyką robić.

Grzegorz „Chain” Pindor