INVERLOCH – Dusk|Subside (Relapse)

Perkusista i gitarzysta Inverloch, czyli Paul Mazziotta oraz Matt Skarajew to dawna sekcja rytmiczna kultowego dziś Disembowelment, który blisko dwie dekady temu zbrukał oblicze Ziemi przy pomocy niezapomnianego longplaya „Transcendence into the Peripheral”.

Australijscy pionierzy doom death metalu zakończyli działalność zanim jeszcze dobrze jej nie rozpoczęli. Potwierdza to fakt, że ich płyta ukazała się w 1993 roku, już po rozpadzie kapeli. Ciekawostką jest również to, że zespół do lutego 2011 roku nie zagrał na żywo ani jednego koncertu. Skład zreformowany w tym czasie jako D.usk, na początku 2012 przemianowany został na Inverloch, rekrutując trzech nowych członków, tworząc tym samym kwintet.

Na epce „Dusk|Subside” znalazły się trzy premierowe numery, bezpośrednio nawiązujące do oryginalnego brzmienia Disembowelment i jego skrajnie surowego charakteru. Materiał otwiera „Within Frozen Beauty”, który po nastrojowym intro, uderza brutalną ścianą blastbeatów i rzygającego growlingu, następnie pojawia się szybka i przebojowa solówka. Zaraz potem w mordę wali „The Menin Road”, numer doskonale wpasowujący się w majestatyczne ramy pogrzebowego doom metalu. Gwarantuję, że bębniarz nie spocił się ani trochę przez te sześć minut, ale klimat który zbudował zespół nie ustępuje najbardziej sfermentowanym i przegniłym kompozycjom ze wspomnianego wyżej debiutu Disembowelment. Czas staje w miejscu, słuchacz przepada w bezkresnej otchłani.

Ostatni, najdłuższy kawałek „Shadows of the Flame”, rozpoczyna się powolnym, melancholijnym graniem, aby potem po krótkim huraganie blastów, znów wcisnąć hamulec do podłogi. Masywne riffy, odrobina melodii, nieludzki ryk prosto z trzewi. W chorym stylu Australijczyków nie zmieniło się wiele przez ostatnie dwadzieścia lat. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że na kolejne nagranie nie będziemy musieli czekać tak długo.

Adam Drzewucki 4/6