HELLSPAWN -The Great Red Dragon (Wydawnictwo Muzyczne Psycho)

„The Great Red Dragon” to naprawdę solidny ochłap death metalowego mięcha. Może i daleko jest tej płycie do bezsprzecznie przodujących na naszej scenie ostatnich produkcji Embrional i Azarath, ale i tak Hellspawn mocno wybija się nad poziom nudnego przeciętniactwa na jakie nie trudno trafić w naszym podziemiu. Zespół ma pomysł na swoją muzykę i konsekwentnie go realizuje. Może i nie poraża oryginalnością, ale w zamian masakruje naprawdę mocno…

 

Już za sam fakt, że komuś w tym kraju chciało wyłamać się z niezrozumiałego dla mnie trendu umieszczania komputerowych bohomazów na okładkach należy się zespołowi pierwszy i to wcale nie mały, dodatni punkt. Interpretacja dzieła kontrowersyjnego Williama Blake’a jaką stworzyła ekipa Hellspawn robi bardzo dobre (czyt.- porażająco ZŁE) wrażenie. Na pierwszy rzut oka jest to okładka jakich wiele, lecz gdy przyjrzymy się jej dokładniej, nic nie jest już tak oczywiste…

Muzycznie Hellspawn to zespół hołdujący bardzo brutalnej, alejednocześnie nie stroniącej od techniki odmianie death metalowej sztuki. Powiem więcej, oba te elementy zostały podane w odpowiednio wyważony sposób dzięki czemu death metal by Hellspawn zyskał bogatą formę unikając przy tym jakiegokolwiek przesytu, co uważam za dobrą okazję, by po raz kolejny pochwalić zespół. Masywnie, ciężko w przeważającej większości w szybkich tempach i przede wszystkim brutalnie. Tak właśnie grają Hellspawn. Dużą rolę w pozytywnym odbiorze krążka odgrywa naprawdę dobra produkcja. Zespół odnalazł ciekawe brzmienie, łączące surowość podziemia z ciężarem i klarowną selektywnością charakterystyczną dla płyt stworzonych w dobrych studiach nagraniowych. „The Great Red Dragon” to płyta spójna, dlatego też trudno mi wyróżnić konkretne kompozycje. Słuchając nowego dzieła Hellspawn czuje się to, że jest to album dojrzały, muzyka bez przypadkowych dźwięków. Materiał mimo, że zamknięty w obrębie klasycznego death metalu, jednak pełen kombinowania i ciekawych pomysłów.

Hellspawn na swojej drugiej płycie pokazuje się jako zespół, który w stosunku do debiutu wykonał duży krok naprzód. Porównując oba materiały powiedzieć można, że „Child of Hell” była płytą typową dla podziemia natomiast „The Great Red Dragon” jest albumem, z którym bez kompleksów można „pokazać się” na scenie oficjalnej. Album, który nie zaskakuje, ale dostarcza dużo prawdziwej, death metalowej przyjemności.

 

Wiesław Czajkowski