ERIC SHOVES THEM IN HIS POCKETS – With Love (Thin Man Rec.)

Tradycyjnym kierunkiem, w jakim zazwyczaj podążają zespołowe kariery, są próby wyróżnienia się z tłumu, podkreślenia swojego „ja”. Na ile to się udaje, wie każdy kto choć trochę śledzi rynek muzyczny. Rzadko zdarza się za to, żeby jakiś wykonawca obierał kierunek zgoła przeciwny. Rzadko nie znaczy jednak wcale, czego przykładem jest warszawski Eric Shoves Them In His Pockets, który od paru miesięcy promuje swoją nową płytę.

Niezwyczajność tego bardzo zwyczajnego zespołu mnie intryguje. Klasyczne, rockowe trio, kamuflujące się najbardziej  niepozornym (co sugeruje wręcz premedytację…) z możliwych wizerunków i hipnotyzująca – choć tak samo zwyczajna muzyka, która prowadzi nas gdzieś do korzeni amerykańskiej odmiany indie rocka. Wpływy są tu jednak najmniej istotne, bo w zasadzie każdy odkryje coś innego – z jednej strony kłania się koledżowy rock, czasami folk, to znowu błyśnie gdzie harmonia w stylu Akron/Family, funkowy groove basu itp., to wszystko jest jednak tylko naszą projekcją, bo najistotniejsza konkluzja jest taka, że Eric tworzy zwyczajne, choć błyskotliwe piosenki.eric_big

W wywiadzie zespół przyznaje się, że nie lubi hałasu, czasami wręcz celowo grał najciszej jak się da. Stawia na naturalne brzmienie trzech klasycznych instrumentów, niezwykłość zaczyna się jednak w momencie, kiedy zejdziemy z poziomu percepcji piosenek jako takich do analizy poszczególnych ścieżek, bo wtedy wychodzi na jaw niezwykła muzykalność, która powoduje, że ten niepozorny zespół onieśmiela niezwykłym kunsztem wykonawczym i kompozycyjną wirtuozerią. Partie gitary i basu są prawdziwymi majstersztykami, klasą samą w sobie, do tego dochodzi równie melodyjnie pracująca perkusja. Ścieżki splatają się, tworząc proste piosenki o niezwykłej, nieoczywistej harmonice. Pisząc „nieoczywista”, nie chcę usprawiedliwić jakichś wydumanych melodycznie wariacji. Jest wręcz odwrotnie – te piosenki są łatwe do przyswojenia, wchodzi się w nie bezboleśnie, ale z każdym kolejnym podejściem odkrywamy bogactwo i koronkowe aranżacje. I na tym właśnie polega majstersztyk jakim jest „With Love”. W całości, bez wyjątku.

Każdy chyba zna teorię, że najtrudniej pisze się proste, chwytliwe piosenki. Eric Shoves Them In His Pockets odrobili tę lekcję niczym prawdziwi prymusi.

Arek Lerch

Pięć i pół