ENFEEBLEMENT – The Earth Movers (wydanie własne)

Na temat białostockiej sceny ciężkiego grania można napisać niejeden artykuł, choć materiału starczyłoby pewnie i na całkiem grubą książkę.  Nie ma chyba w naszym kraju fana hałasu, który nie słyszał o Dead Infection, Hermh, Neuropathia, Abused Majesty… Wymienieć można jeszcze długo; mimo, że w ostatnim czasie białostockie formacje nie okupują pierwszych stron metalowych gazet (zostały jeszcze jakieś metalowe gazety w tym kraju?), nadal działa w tym regionie duża ilość bardzo ciekawych aktów…

Enfeeblement grają nie od dziś i prawdę mówiąc, poza regionalną sceną ciągle są mało znani. Nic w tym dziwnego bo jak do tej pory ich muzyczna działalność miała raczej charakter hoobystyczno-okazyjny, co zdecydowanie ujemnie wpływa na karierę gwiazdy rocka jak i ilość lajków na fb. „The Earth Movers ” to materiał mocny, nieźle brzmiący i całkiem konkretnie zagrany. Sami muzycy określają swój hałas jako death /grind, tyle, że pierwiastek grindu jest tu dość ciężki do zlokalizowania. Jeśli więc, znając poprzednie materiały zespołu, nastawicie się na miks death’owych walców z grind’owymi oberkami, możecie tak jak niżej podpisany lekko zawieść się zawartością „The Earth Movers „. Trochę szkoda, że Enfeeblement zatracił gdzieś ten dziki, grind’owy pazur i stał się po prostu kolejnym, przyzwoitym (sic!) zespołem death metalowym. Dobrych, death’owych bandów mamy przecież na pęczki a z grindem ostatnimi czasy coraz większa posucha…

Mimo wszystko „The Earth Movers ” to materiał budzący w większości pozytywne odczucia. Chłopaki z Enfeeblement sporo kombinują, nie ograniczają się jedynie do monotonnych blastów i często łamią tempa nadając całości lekko techniczny posmak. Ciekawie wypadają też różnorodne wokale, ale to w sumie nic dziwnego zważywszy na fakt, że Stania obsługuje też mikrofon w Effect Murder. Podsumowując: „The Earth Movers ” to solidny kawałek brutalnego death metalu. Materiał dla fanów gatunku stworzony przez fanów gatunku.

Wiesław Czajkowski