COUGH/WINDHAND – Reflection of the Negative (Relapse)

Cough i Windhand to zespoły ewidentnie ze sobą skoligacone. Obie formacje parają się ekstremalnym doomem, pochodzą z tego samego miasta w USA, łączą je również muzycy a teraz połączyła też wspólna płyta. „Reflection of the Negative” to materiał przytłaczający, boleśnie wręcz ciężki. Doskonała propozycja dla miłośników naprawdę ekstremalnego doom metalu.

Split otwiera „Athame” – prawie 20-minutowa wycieczka w krainę upodlenia i obłędu. Doom według Cough to muzyka wysysająca wolę życia, niszczący psychikę kolaż ciężkich, pulsujących i surowych riffów, które strawią tylko najtwardsi. Za oknem ładna pogoda, wiosna a lejące się z głośników dźwięki sprawiają, że słońce zachodzi i pojawia się cholernie realny mrok. Nie znam wcześniejszych dokonań tej grupy lecz „Athame” to niemal rytualne połączenie doom, surowego niczym gruz sludge oraz smolistej zawiesiny rodem z black metalu. Określenie „muzyka ekstremalna” pasuje do twórczości Cough wręcz idealnie.

Po totalnie upadlających dźwiękach jakie zaserwował Cough, to, co na splicie umieścił Windhand wydaje się być równie przystępne co niemal przyjemne. Trochę ironizuję bo dwa numery Windhand to również walec ciężkiego kalibru. Jednak mimo wszystko jest to muzyka bardziej czytelna, przejrzysta a gdzieś w tle nawet melodyjna. Doom skażony tak jak w przypadku Cough widocznym piętnem sludge nie należy do dźwięków lekkich, łatwych i przyjemnych.

„Reflection of the Negative” to split skierowany do bardzo specyficznego odbiorcy. Jak dla mnie, jest to idealna muzyka na zimny, listopadowy wieczór; muzyka brudna, ciężka i naprawdę… ZŁA.

Wiesław Czajkowski

Pięć