BETWEEN THE BURIED AND ME – The Parallax II: Future Sequence (Metal Blade)

Between The Buried and Me można kochać za niezwykłą oryginalność i niesamowity warsztat, ale można ich też nienawidzić  za nadmierną eksploatację własnych pomysłów i granie ‘’byle progresywniej’’.

Twórcy genialnej „Alaska” i kamienia milowego progresywnego metalcore’a – „Colors” raczą nas na swym nowym wydawnictwie dziełem stricte konceptualnym, okraszonym niemal teatralną narracją i pomysłami, które kojarzyć się mogą z muzyką sprzed kilku dekad, nie mającą nic wspólnego z jej rozrywkową formą. Panowie doskonale wiedzą jak operować swoimi instrumentami i z chirurgiczną precyzją ciosają kolejne riffy, łamią metrum na wszelkie możliwe sposoby i starają się stworzyć  coś na kształt niezwykle emocjonującego, zaskakującego i uzależniającego rollecoastera, który mimo wszystko, jest spójny i pozwala na powrót do poszczególnych kompozycji.  Jest to dość trudna do zaakceptowania pozycja w ich dorobku, ale gdy słuchacz odpowiednio wgryzie się w surrealistyczny koncept i mnogość dźwięków, często nawet szaleńczych, pojmie, że ten band powinien stać na czele całych zastępów progresywnych formacji z Animals As Leaders i Periphery włącznie. Co ciekawe, BTBAM to chyba jedyny zespół, który wciąż świadomie unika djentowego soundu.
Chwała im za to.

Grzegorz „Chain” Pindor