ASTROID BOYS – Bacon Dream

Długo czekałem na pełną ep od Astroid Boys. Brytyjski kolektyw wystąpił w zeszłym roku na festiwalu Audioriver gdzie pokazał się z z najlepszej możliwej strony, prezentując doskonałą mieszankę grime z hardcorem, co na wielu uczestnikach na wskroś elektronicznej imprezy wywarło potężne wrażenie. Mosh pod sceną również, i nie tylko ja uznałem ten ich show za jedno z najważniejszych wydarzeń festiwalu, który co roku rozwija swoją formułę. Ich niezwykle osobliwy i przepełniony gorzałą laną wprost do pyszczków wariatów przy barierkach koncert cały czas tkwi w mojej pamięci, a ep-ka „Bacon Dream”, wypuszczona w eter kilka miesięcy temu tylko przypomina o sile tego bandu na żywo.

Debiutancki materiał to podsumowanie dotychczasowej działalności formacji. Zarówno tej czysto scenicznej jako zespół hołdujący newschoolowemu hardcore (co za breakdowny!), jak i crew składające się z dj’a/producenta i dwóch mc’s. Wyraźnie widać i słychać, że panowie mają dość szerokie spektrum inspiracji, zwłaszcza, że żonglują gatunkami z typową dla Brytyjczyków płynnością (inne przykłady: Foreign Beggars, Dels, Swollen Members, Enter Shikari) od typowego grime („Hungerstrikes”), przez brutalne hc i żywy rap (mashup „Minging/Sticky”) a na super-popularnym teraz trapie („Taylor Swift”) kończąc. Największą niespodzianką jest jednak deep house w „Dellux – Got Me Thinkin”, który równie dobrze mógłby być utworem cenionego w środowisku duetu Disclosure.

Nie ma co się zastanawiać, tylko brać ten matex w ciemno, by każdy wiedział co ciekawego dzieje się w muzyce na Wyspach Brytyjskich. Kapela działa na milion procent w duchu DIY, nie ma managementu, agencji pr ani żadnych innych tego typu rzeczy. Nawet wytwórni, co akurat w tym przypadku jest kompletnie niezrozumiałe.

Grzegorz „Chain” Pindor

Cztery