ANCIENT VVISDOM – A Godlike Inferno (Shinebox/Prosthetic)

Człowiek stojący za AVV był kiedyś związany z Integrity, ale poza swoistą ciekawostką, niewiele łączy oba zespoły. Debiut „A Godlike Inferno” to żaden metal czy hardcore, a intrygująca wycieczka po okultystycznych fascynacjach wspomnianego Nathana Opposition.

Choć na płycie słychać elektryczną gitarę, to pierwsze skrzypce gra brzmienie tej akustycznej, która nadaje posępny i krocząco-marszowy rytm całej płycie. Neo-folkowa stylistyka, dodające majestatu bębny, a przede wszystkim ładunek bezkarnie wwiercających się w podświadomość melodii i przykuwających uwagę patentów.

Rewelacyjny, promowany kapitalnym klipem, „The Opposition”, „Necessary Evil” czy „Forever Tonight”, dla słuchaczy, którym obce są nagrania Death In June, Sol Invictus czy Of The Wand & The Moon, mogą skojarzyć się z pląsaniem przy ognisku, ale taki już urok tego gatunku. Następne, równie łatwo wpadające w ucho „Lost Civilization”, „Devil Brain” czy „VVorld of Flesh” to genialne numery, od których można uzależnić się po pierwszym przesłuchaniu. Biorąc pod uwagę zupełnie podziemny charakter wydawnictwa, przebojowy potencjał tego albumu nie mieści się wręcz w głowie. Nie przypadkiem zresztą zespół koncertował w Stanach u boku Ghost i Blood Ceremony, a ostatnio w kwietniu także w Europie, zbierając wysokie noty.

Pogańskie hymny dla rogatego i księcia ciemności, aura magii i tajemniczość. Na tym opiera się styl Ancient VVisdom, zespołu, który działa pomiędzy gatunkami i wyjątkowo sprawnie wypełnił pewną lukę na granicy rocka alternatywnego i folka.

Adam Drzewucki