ALTERNATIVE 4 – The Brink  (Avantgarde Music)

Duncan Patterson, nazwisko to jest bez wątpienia bardzo dobrze znane wszystkim fanom oraz fankom muzyki mrocznej, smutnej, naładowanej emocjami… Osobnik ten przez długi czas odpowiedzialny był za dźwięki jakie objawiał światu bardzo popularny kiedyś w naszym kraju zespół Anathema. Pewnie kilka osób zdziwi się widząc tekst traktujący o tego typu muzyce na łamach Violence-Online, jednak nie samym brutalnym hałasem człowiek żyje i czasem warto jest poszukać w świecie muzyki rockowej również innych, ciekawych brzmień…

ALTERNATIVE 4 to powrót Duncana Pattersona do świata muzyki rockowej. Zespół sam określa swoją twórczość jako psychodelic doom rock i na początek wystarcza to, by nabrać pojęcia o kierunku w jakim podążać będą dźwięki po wrzuceniu do odtwarzacza płyty z tytułem „The Brink” wydrukowanym na pudełku. Minimalistyczne, mroczne muzyczne pasaże od pierwszych sekund wciągają do dziwnego świata muzyki Pattersona. „The Brink” może kojarzyć się z soundtrackiem depresyjnego filmu, swoistego studium smutku i osamotnienia. Nieśpieszne dźwięki pianina prowadzą nas powoli do kolejnych elementów muzycznej opowieści, czasem nagle niczym krzyk pojawi się ciężki gitarowy riff, który przytłacza ciężarem. Jednak cięższe gitary to tylko smaczki; dźwiękową bazą pozostaje gitara akustyczna, zestaw syntetycznych pogłosów i innych instrumentów, które okazują się być nieocenione w budowaniu atmosfery…

Samotność, mrok i strach…

Nie jest to muzyka dla osób, które mają depresyjną naturę, bowiem zagłębiając się w świat „The Brink” nie znajduję tu ani grama pozytywnych odczuć; czuję się za to przytłoczony…

Nie jestem znawcą tego typu muzyki i nie będę ukrywał, że Alternative 4 będzie dla mnie czymś więcej niż jedynie okazjonalnym wydarzeniem. „The Brink” to płyta, która idealnie pasuje do dnia, w którym piszę ten tekst. Mamy 1 listopada, na cmentarzach palą się znicze, powoli zapada zmrok i znad łąk unosi się mgła… Zakładam słuchawki na uszy i wybieram się na space,r by jeden raz w roku pogrążyć się w zadumie nad tymi których już z nami nie ma…

R.I.P.

Wiesław Czajkowski 5