ABORTED – The Necrotic Manifesto (Century Media)

Belgowie z Aborted powinni mieć już swoje miejsce w death metalowym hall of fame. Każdy kolejny album zespołu Svena de Caluwe jest dowodem na to, że podopieczni Century Media są tytanami śmierć metalowej pracy. To przodownicy blastu i nieokiełznanego wkurwienia napędzanego przez sukcesywnie zmieniających się perkusistów. Kto jeszcze nie pokochał Aborted ten ma ku temu najlepszą możliwą okazje, gdyż „The Necrotic Manifesto” to kolejna, wyborna pozycja w dyskografii tego zespołu.

Następca świetnie przyjętego Global Flatline nie przynosi żadnej wolty w stylu Belgów. I mam nadzieję, że nikt tego po nich nie oczekuje. Każdy kolejny krążek Aborted podtrzymuje poziom techniczny jak i kompozycyjny, przez co niebezpiecznie zbliżają się do geniuszu Dying Fetus i Misery Signals. Ósmy album w ich karierze, to w pewnym sensie podsumowanie niemal dekady od wydania pamiętnego „The Archaic Abbatoir”. Śmiem nawet twierdzić, że w ciągu minionych dziesięciu lat żaden z krążków Belgów nie robił (mi) takiego spustoszenia w głośnikach. Momentami aż ciężko uwierzyć, że sekcja rytmiczna to w ogóle ludzie, a Sven(cho) wciąż ma siłę na oszałamiające darcie ryja.Aborted

Przyznam się, że – choć Aborted bardzo lubię – dotrwania do końca tego albumu i spamiętanie najfajniejszych motywów jest nie lada wyzwaniem. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz Belgowie mieszali tak mocno, a jako, że o średnich czy wolnych tempach możemy zapomnieć, dzieje się tyle, że głowa mała. Dlatego polecam ze trzy, cztery, kontrolne podejścia, żeby wgryźć się w atmosferę i wyłapanie kilku potencjalnych hitów (z naciskiem na „The Davidian Deceit” i niemieckojęzyczne „Die Verzweiflung”).

Grzegorz „Chain” Pindor

Cztery