ROMAN KOSTRZEWSKI – Głos z ciemności

Roman Kostrzewski – diabeł wcielony czy po prostu nietuzinkowy artysta? Głos z ciemności to nie tylko dzieje zespołu Kat i jego charyzmatycznego wokalisty, ale przede wszystkim historia człowieka, który od najmłodszych lat musiał się mierzyć z konsekwencjami przeszłości rodzinnej. Kostrzewski opowiada o dzieciństwie spędzonym w domu dziecka i o dojrzewaniu w PRL-u, ujawnia też kulisy pracy górnika i strajku w kopalni Rozbark po wprowadzeniu stanu wojennego. Wspomina początki Kata i jego drogę – z najistotniejszym przystankiem w Jarocinie – na metalowy szczyt. Omawiając niektóre swoje teksty, komentuje zachowania społeczne i bezlitośnie rozprawia się ze stereotypem „satanisty”.

Głos z ciemności to nie bilet do piekła ani relacja z czarnej mszy. To zaproszenie do trudnej, chwilami dramatycznej, często wesołej wędrówki z niezwykłym człowiekiem. „Do dzikich borów idę, dzikich gór”…

Miałem przyjemność poznać Romana w 1991 roku podczas wspólnych koncertów Kata, TSA i Acida. Spotkałem postać nietuzinkową i ekscytującą, cechującą się jakimś niepokojącym uduchowieniem, a także niezależnym sposobem myślenia, pisania i bycia na scenie. Znam od podszewki uroki grania w zawodowym zespole metalowym, więc najbardziej w „Głosie z ciemności” zainteresowały mnie fragmenty dotyczące spraw osobistych. Doznałem objawienia – wylazły rzeczy, o których nie miałem pojęcia. Zupełnie zmieniłem spojrzenie na mojego frienda z branży. Titus, Acid Drinkers

Miałam wrażenie, jakby ten fascynujący gaduła Roman siedział tuż obok. I ten jego prosto z serca, powściągliwie odjazdowy sposób narracji zmieniający zwykłe wydarzenia w pasjonujące opowieści. Znakomite prywatne uzupełnienie obrazu niezwykłej osobowości artystycznej, które pozwala więcej zrozumieć z zakręconej „niezrozumiałości” Romana. Super lektura bez słabych momentów! Anja Orthodoxkostrzewski-front_1500px

Książka Mateusza Żyły to bardzo ciekawa pozycja pokazująca niezwykłe wnętrze jednego z najważniejszych polskich wokalistów i twórców sztuki pisanej przez duże S. Romek, przez wielu uważany za boga ciężkiej muzyki, „śpiewająco” opowiada swoją historię i mimo znacznego ciężaru gatunkowego samego tematu jego opowieść jest lekka i naznaczona pewną dozą romantyzmu. To zaskakujące, ile ciepła ma w sobie ten skromny człowiek, który na scenie jest wulkanem energii i niesamowitych emocji. Wojciech Hoffmann, Turbo

Romek już w latach 80. był dla mnie wyrocznią (sic!). W 1985 roku po raz pierwszy byłem w Jarocinie i na koncercie Kata doznałem czegoś na kształt orgiastyczno-ekstatycznego doświadczenia. Następnego dnia Romek podpisał mi „kartę uczestnika”, siedząc w swojej czarnej limuzynie… Mam ten podpis do dziś. Kiedy zespół Vader świętował 25-lecie, nagraliśmy z tej okazji album ze szlagierami Kata – między innymi cover Wyroczni z gościnnym udziałem Romana. Było to spełnienie jednego z moich młodzieńczych marzeń. Po przeczytaniu tej książki czuję jeszcze większy szacunek dla Romka. Stal uszlachetniona w ogniu jest najdoskonalsza. Peter, Vader

Te 350 stron przeczytałem błyskawicznie i ze szczerą ekscytacją – nie tylko jako fan zespołu Kat, ale również jako fan… człowieka. Skomplikowana i trudna historia życia i relacji rodzinnych Romana Kostrzewskiego pozwala mi lepiej zrozumieć fenomen i unikatowy charakter ponadczasowej twórczości tak jego, jak i Kata. Romek opowiada w swoim stylu: gęsto, kolorowo i arcyciekawie. Polecam! Adam Nergal Darski, Behemoth