NOWE OD INSTANT CLASSIC – Lam

Instant Classic nie próżnuje, przygotowując dla otwartych głów mnóstwo dobroci na nadchodzącą jesień. Pod koniec września nakładem krakowskiej wytwórni  ukaże się debiutancka płyta tria LAM, na czele którego stoi uznany klarnecista i kompozytor Wacław Zimpel.

Po rozwiązaniu Hery, przez dłuższy czas nie miałem working bandu. Miałem tylko składy międzynarodowe, z którymi nie byłem w stanie grać tak często jak bym chciał. Tak narodziła się potrzeba stworzenia zespołu, z którym mógłbym intensywnie pracować. Zaprosiłem do współpracy muzyków, którzy przebyli podobną drogę muzyczną do mojej. Wszyscy od dziecka studiowaliśmy muzykę klasyczną, graliśmy jazz, następnie otwierając się wiele innych stylistyk. Myślę, że dzięki temu, w podobny sposób rozumiemy pojęcia dotyczące materii muzycznej – opisuje historię LAM sam Zimpel. Muzycy, którzy wraz z nim tworzą zespół to pianista Krzysztof Dys oraz perkusista Hubert Zemler (m.in. Slalom, Horny Trees).L

Utwory na „LAM” powstały parę miesięcy przed materiałem na solowy album „Lines”, który ukazał się na początku 2016 roku. – Na LAM posługujemy się dłuższymi formami, charakterystycznymi dla muzyki transowej – tłumaczy Zimpel – w tym przypadku kluczowy jednak okazał się etap postprodukcji, który przeniósł LAM na nowe terytoria, ciągle pewnie przywołując idee minimalistów z lat 60. i 70., ale już tylko jako daleką reminiscencję. Myślę już dużo o kolejnej odsłonie LAM, w której będziemy rozwijać podejście do brzmienia zainicjowane przez mojego producenta – mooryca.WZ

Przed wejściem do studia trio spotkało się kilka razy na improwizowanych sesjach. – Nagrywałem te spotkania i zastanawiałem się w jaką stronę pójść w kompozycji. Utwory przyniosłem dopiero do studia, więc mieliśmy do nich bardzo świeże podejście, charakterystyczne dla pierwszego momentu obcowania z materiałem – wspomina Zimpel. Spędziliśmy trzy dni w łódzkim Tonn Studio, moim ulubionym analogowym studio nagraniowym. Jest to niezwykłe, bardzo inspirujące miejsce, w którym można uzyskać głębokie skupienie na pracy. Większość ścieżek nagrywaliśmy na taśmę. Ponad rok później, ścieżki z sesji dostał mooryc, który wzbogacił je o elektronikę i nadał albumowi ostateczny kształt i brzmienie. Rola mooryca w procesie powstawania LAM jest co najmniej nietuzinkowa. Zaproponował brzmienia i przestrzenie, które mocno zmieniły pierwowzór materiału. Po tych ingerencjach bardzo naturalne okazało się wydzielenie pierwszej i ostatniej części albumu jako oddzielnych tracków, mimo że płynnie łączą się z resztą materiału. Postanowiliśmy również podzielić ostatni najdłuższy utwór znacznikami czasowymi, żeby w łatwy sposób można było rozpocząć słuchanie od różnych charakterystycznych miejsc – tłumaczy jego udział Wacław.

LAM trafi do sprzedaży na przełomie września i października, w formie CD oraz płyty winylowej.

1. LAM 1 (Part One) 03:28

2. LAM 1 (Part Two) 10:05

3. LAM 2 10:29

4. LAM 3 (Part One) 09:42

5. LAM 3 (Part Two) 08:20

6. LAM 3 (Part Three) 03:24

7. LAM 3 (Part Four) 03:43