FERTILE HUMP – Śmiech przez łzy.

Uff, chwila oddechu. Po rewelacjach z krainy improwizacji i świata jazzu, przyszedł czas na brudną ulicę. Na kawał chamskiego bluesa na punku smażonego, na słowny wyziew na poziomie wkurwionego menela i smutnego japiszona. Czy Fertile Hump się Wam spodoba? Może tak a może nie, nie można im jednak odmówić szczerości i kolejnej próby reanimowania bluesa jako żywego gatunku muzycznego. Przy tej reanimacji na pewno nie było Ireneusza Dudka… „Dead Heart” to tytuł debiutanckiej płyty, która trafi do sprzedaży na początku listopada z logo Instant Classic.

Fertile Hump to trio, które tworzą: Magda Kramer, Tomek Szkiela oraz do złudzenia przypominający Davida Guettę Maciek Misiewicz. Pewnie znacie ich z innych składów, ale w tym przypadku nie jest to istotne. Zespół dał się już poznać za sprawą wydanej pod koniec 2015 roku czteroutworowej ep-ki (proste, że też Instant Classic), która skruszyła kamienne serca młodych Polaków.fhdh_coverfront

Nie było planu nawet na ep-kę. Nagraliśmy sobie piosenki, bo to przygodowe. No ale skoro Instant Classic postanowił to wydać to już nie nasza wina – śmieje się Magda – tyle, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, a w tej naszej kuchni kolejne piosenki w zasadzie same się piszą. Przez rok rzeczy się działy i nagle okazało się, że uzbierało się tego na długogrającą płytę. Co zabawne, płyta była już nagrana gdy powstawała piosenka tytułowa. Dograliśmy ją rzutem na taśmę, tłukąc się do Klimy autobusem w okienku między pracą a pracą. Swoją drogą to w ogóle miała być akustyczna płyta, ale poszliśmy z Magdą na stację benzynową i w tym czasie naszemu Misiowi kociołek źle się nagrał. Kiedy wróciliśmy nie mieliśmy już kartonowej „piu-piu” perkusyjki tylko WIELKĄ EPICKĄ PERKUSJĘ. I tym sposobem okazało się, że nie nagrywamy już akustycznej płyty – zaśmiewa się Tomek – tylko elektryczną.fh

Tytuł płyty nie zwiastuje piosenek o śmiesznych kotkach i kolorowych kwiatkach. Teksty są smutne, bo i my jesteśmy jacyś tacy. Kiedy zastanawialiśmy się jak nazwać zespół, na tapecie była jeszcze nazwa „the traumons”. Trochę żałujemy, powinniśmy się tak nazywać – żali się Magda. Nie wiem, czy my jesteśmy tacy pojebani, czy po prostu to taki dziwny moment w życiu każdego z nas, ale jest jak jest. Te teksty są tak osobiste i mówiące wprost o tym co się dzieje, że ja byłem w szoku jak je przeczytałem. „Życie depcze wyobraźnię”, ale z drugiej strony „każdemu jest ciężko, to nie jest żadne tłumaczenie”, więc dosyć często się śmiejemy. Przez łzy – dodaje Maciek.

Tracklista: Kitchen Blues, Dead Heart, Grown Up Lullaby, Fern Flower, Bury That Hole, Wooden Head, Throw Away Your Ring, Dreams, Once I Get Home, Baby Come Back, Hugs Before Guns, Enjoy The Rain

Koncerty premierowe:

04.11 Warszawa, Pogłos

05.11 Kraków, Alchemia