content top

DESZCZ – Odpowiedni procent wkurwienia, żalu i smutku

DESZCZ – Odpowiedni procent wkurwienia, żalu i smutku

Poznański Deszcz szturmem podbił serca wielbicieli wściekłego hc/punka, grając na modłę zespołów pokroju Tragedy, Orchid czy Birds in Row. Generalnie, im większa rozpacz słyszymy, tym szybciej panowie grają ocierając się o metal. Numer trzy w dorobku formacji to idealny moment na sprawdzenie aktualnej formy i czy aby na pewno, zespół nie odbiegł od swoich korzeni. Pod gradobiciem pytań znalazł się perkusista Michał Filipczuk.

Więcej

PREOCCUPATIONS – New Material (Jagjaguwar/PIAS)

PREOCCUPATIONS – New Material (Jagjaguwar/PIAS)

W nocy wszystkie koty są szare, śpiewał znany, estradowy wokalista Robert, i ta sentencja jakoś pięknie opisuje nowy album niegdysiejszych szaleńców alternatywy (jeszcze jako VietCong), dzisiaj smutnych chłopaków z Preoccupations. I od razu dodaję: wcale nie jestem złośliwy, wręcz przeciwnie, nadal bardzo ich lubię, choć wcale nie muszę rozumieć, dlaczego idą w taką a nie inną stronę. W każdym razie, zatytułowany dość kuriozalnie album jest dla mnie czymś w rodzaju formy przejściowej. Dlaczego?

Więcej

WIEGEDOOD – De Doden Hebben Het Goed III (Century Media)

WIEGEDOOD – De Doden Hebben Het Goed III (Century Media)

Trzy lata i trzy albumy – tyle wystarczyło, by flandryjski Wiegedood stał się jedną z ciekawszych nazw na scenie europejskiego black metalu. W dobie, gdy muzyka ekstremalna staje się coraz bardziej eklektyczna i mniej oczywista, Belgowie stawiają na klasyczne wzorce rodem z pierwszej połowy lat 90. I choć tegoroczny album – przy okazji zamykający trylogię „De Dodden Hebben Het Goed” – nie przynosi większych zaskoczeń i stanowi płynną kontynuację poprzednich wydawnictw, wciąż stanowi potwierdzenie wysokiej formy grupy. Co warte podkreślenia, formy pozbawionej kombinatorstwa, opartej na prostocie emocji i do maksimum wykorzystującej sztandarowy dla gatunku chłód.  

Więcej

FRANZ FERDINAND – Always Ascending (Domino/Sonic)

FRANZ FERDINAND – Always Ascending (Domino/Sonic)

Koszmar oczekiwań to przekleństwo każdego zespołu, który wypracował własne brzmienie i gra dostatecznie długo, żeby sformatować swoich słuchaczy. No i dziennikarzy. Tak jest z Franz Ferdinand, który stworzył kanon gitarowego, frywolnego rocka, został ikoną indie, nagrał kilka fajnych płyt i wymyślił patent na nadanie pozornym banałom własnego charakteru. Udało się. Dlaczego zatem postanowił to zmienić? I dlaczego nagrał słabą płytę – płaczą żurnaliści.

Więcej

TURNSTILE – Time&Space (Roadrunner)

TURNSTILE – Time&Space (Roadrunner)

Roadrunner dawno nie wypuścił tak dobrego wydawnictwa. No, może poza Code Orange, które trochę usilnie próbuje wyznaczyć nowe standardy w ciężkim napierdalaniu. O nich jednak niebawem, bowiem szykuje się kolejny, duży album, który z całą pewnością podzieli metalowe środowisko.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress