content top

ENTOMBED A.D. – Dead Dawn (Century Media)

ENTOMBED A.D.  – Dead Dawn (Century Media)

Dawno już oswoiłem się z tym, że nowe albumy zespołów, których słucham od kilkunastu lat wywołują u mnie raczej wzruszenie ramion niż strzał adrenaliny. Osobliwie ta reguła odnosi się do death metalu i zespołów, których wczesne nagrania żłobiły kanon gatunku. Czas i starość przetrąciły już kolana Deicide, przytępiły zmysły At The Gates, a z Carcass uczyniły zwłoki podtrzymywane przy życiu przez maszynę. Przyszła zaś i kolej na Entombed (A.D., jeśli to ma jakieś znaczenie), którym transfuzja świeżej krwi nie dostarczyła świeżych pomysłów. „Dead Dawn” jest jak kolejne spotkanie rodzinne, na którym pijany wujek w nieświeżej koszuli opowiada tę samą kombatancką anegdotę sprzed lat udając, że nic się nie zmieniło i jego życie wciąż wygląda tak, jak „we wojsku”. Wszyscy przy stole kiwają głowami z politowaniem, ale każdy widzi jak jest. 

Więcej

JAMES – Girl At The End Of The World (Mystic)

JAMES – Girl At The End Of The World (Mystic)

Kilka lat temu James dołączył do silnej grupy wykonawców z Wysp, którzy po oczyszczającej przerwie powrócili do gry. Albo powrócili bo zwyczajnie zabrakło kasy. Choć można to połączyć, czego dobrym przykładem jest ostatnie wydawnictwo Blur – „The Magic Whip”. Zresztą, opisywany na naszych łamach album Suede także można uznać za dzieło bardzo udane i ambitne. Nowa, trzecia po reaktywacji płyta James na pewno nie stanie się hitem i nie będzie wymieniana w podsumowaniach, ale na naganę na pewno nie zasługuje. Wręcz przeciwnie.

Więcej

JULIA MARCELL – Wspólna celebracja

JULIA MARCELL – Wspólna celebracja

Muzykujące panie raczej rzadko goszczą na tym, zdominowanym przez facetów portalu, zatem trzeba celebrować pojawienie się Julii Marcell, która swoją nową płytą narobi pewnie trochę bałaganu na polskiej, alternatywnej scenie. Podkreślam słowo „polskiej”, bo krążek „Proxy” – o którym pisałem już na naszych łamach – jak na razie adresowany jest głównie do rodaków. Wprawdzie Julia próby ze swoim zespołem odbywa w Berlinie, ale to co chce nam na dzień dzisiejszy przekazać, w większym lub mniejszym stopniu dotyczy właśnie naszego zabawnego życia nad Wisłą. W dodatku Julia swoje przemyślenia podkreśliła muzyką bardzo nośną, dotykającą z jednej strony ambitnego popu z drugiej – zjadliwej alternatywy, tworząc intrygujący, smakowity i świetnie zinstrumentowany kolaż. O tym, że jest dobrze, świadczy już numer „Tarantino”, zilustrowany ciekawym, mocnym teledyskiem i właśnie od tego rozpoczęliśmy naszą rozmowę.

Więcej

SICK OF IT ALL – Więcej niż muzyka

SICK OF IT ALL – Więcej niż muzyka

30 lat w służbie hardcore’a. Słabo by było przepuścić okazję i nie zobaczyć któregoś z koncertów jubileuszowej trasy nowojorskich tytanów. Z tymi tytanami wielkiej przesady nie ma, bo kwartet od 1986 roku w niemal niezmienionym składzie częstuje nas pociskami z etykietką NYHC i stanowi jeden z filarów stylu, czyli samą esencję. Ale przecież wszyscy o tym wiedzą…

Więcej

ROTTEN SOUND – Abuse to Sufffer (Season of Mist)

ROTTEN SOUND – Abuse to Sufffer (Season of Mist)

Pamiętam swój pierwszy kontakt z „World Downfall” Terrorizer. Słuchałem jej oczywiście z pirackiej kasety, na jakimś dwukasetowym „jamniku”. Jakieś 80% tej płyty wypełniała monotonna ściana dźwięku, z której niewiele sensownego byłem w stanie wyciągnąć. Ale był tam jeden moment, wstęp do utworu „Fear of Napalm”, gdzie perkusja fantastycznie zazębiała się z genialną partią basu. I ten fragment sprawił, że kaseta wracała do magnetofonu. No i w końcu, przy którymś tam przesłuchaniu zacząłem rozumieć po co oni tak w te bębny nawalają bez opamiętania. I tak początkowa niechęć przerodziła się w miłość, a potem już łatwo było przyswajać te wszystkie Carcassy, Napalmy i setki innych zespołów z gatunku grindcore.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress