content top

ENTROPIA – Psychodeliczny prometeizm

ENTROPIA – Psychodeliczny prometeizm

Świat się zmienia, gusta się zmieniają, więc metal też. I bardzo dobrze, bo nic tak nie zżera muzycznej sceny jak stagnacja. A dzięki takim zespołom jak Entropia w interesie jest ciągły ruch. Dla jednych Ufonaut będzie objawieniem, inni pokręcą głowami, zniesmaczeni „eklektyzmem” tego materiału. Najgorszy ponoć jest brak reakcji a na taki stan zespół narzekać nie może. Zresztą, co mi się akurat podoba, metalowo-psychodeliczni podróżnicy niespecjalnie przejmują się tym, co dzieje się wokół nich, zatapiając się coraz mocniej w odrealnionym, chemicznym świecie, który trzeba zgłębiać razem z nimi albo trzymać się z daleka. Mamy wybór. Jeśli chcecie to ruszajcie w podróż razem z U, liderem zespołu… 

Więcej

SPACESLUG – Lemanis

SPACESLUG – Lemanis

Określenie „pojawiła się znikąd” pasuje do tej płyty, jak do mało czego. Nieco mniej może do samych muzyków, którzy ją spłodzili, ponieważ chodzą oni po tym świecie już parę dobrych lat i dali się – przynajmniej niektórym – poznać z działalności w zespołach takich, jak Palm Desert czy Legalize Crime. Teraz połączyli siły pod szyldem Spaceslug, by nagrać „Lemanis”.

Więcej

HENRY DAVID’S GUN – Over the fence… and far away (Borówka Music)

HENRY DAVID’S GUN – Over the fence… and far away (Borówka Music)

Nagrywanie i wydawanie płyt w ostatnich latach to w zasadzie męka. Wiadomo, że kasy z tego nie będzie, „Ona tańczy dla mnie” zdarza się raz na paręnaście lat, a muzyka i tak dzień po premierze (albo i przed…) ląduje w necie. Szukanie w tym pokręconym biznesie logiki nie ma sensu. Dlatego tym bardziej człowiek się cieszy, kiedy znajdzie dzieło, mające w sobie jakiś sens i mądrość. Taki jest debiutancki long nowej formacji Wawrzyńca Dąbrowskiego.

Więcej

ABBATH – Abbath (Season of Mist)

ABBATH – Abbath (Season of Mist)

Przy okazji recenzji nowej płyty Borknagar wspomniałem o nastroju adekwatnym do zimowej pory i palącej potrzebie poczucia białej zadymy z prawdziwego zdarzenia. Niestety, wydaje się, że zima odeszła na dobre, a wraz z nią opady śniegu, których jak wiemy, było tym razem tyle co kot napłakał. Podobnie ma się sprawa z nową pozycją „śnieżnego piewcy z Blashyrkh”, tu pod imiennym szyldem Abbath.

Więcej

DIRA MORTIS – Jesteśmy zespołem niepopularnym…

DIRA MORTIS – Jesteśmy zespołem niepopularnym…

Moda na old school’owy metal powoli przechodzi do historii. Z tabunów nowych kapel parających się mocno zakorzenionym w latach 80. death czy thrash metalem zostało już dziś niewielu chętnych do tego by nadal grać. Jak z każdą modą tak i z tą czas postąpił brutalnie, odsiewając ziarno od plew, a na placu boju pozostali głównie Ci co walczyć potrafią. Dira Mortis to zespół, który od początku kroczył old school’ową ścieżką, ale był w tej mniejszości, która to miejsce wybrała świadomie. Dlatego też zamiast zwijać interes ekipa dowodzona przez mojego rozmówcę,  gitarzystę Leszka Makowieckiego, nagrywa kolejne, coraz lepsze materiały i właśnie ostatnie wydawnictwo grupy Psalms of Morbid Existence stało się główną przyczyną i tematem naszej rozmowy…

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress