content top

FORGE OF CLOUDS – Ordinary Death

FORGE OF CLOUDS – Ordinary Death

Zastanawiam się czasami, skąd u nas taka miłość do dźwięków smutnych, zdołowanych i zimnych niczym trup w prosektorium. Zresztą, wspomniana instytucja dobrze z takimi klimatami koresponduje. Raz lepiej, raz gorzej, ale zazwyczaj w punkt trafiają kolejne zespoły, które rozpychają się w działeczce, nazwijmy ją – post metalowej. Dołącza do nich swoim drugim dziełem Forge of Clouds. Żeby było jeszcze milej, „Ordinary Death” to faktycznie zwiastun śmierci, choć nie tak znowu zwyczajnej – zespół w związku z emigracyjnym epizodem jednego z gitarzystów, zastanawia się nad zmianą nazwy i formuły muzykowania a i kawałków z nowej płyty na żywo raczej nie uświadczymy.

Więcej

PYORRHOEA – I Am The War

PYORRHOEA – I Am The War

Pyorrhoea to band, którego nieobecność wydawnicza w ostatnich latach zwyczajnie powodowała u wielu fanów ekstremalnego hałasu dziwnego rodzaju niepokój. Bardzo uporczywa chęć muzycznej chłosty zakrawała wręcz na masochizm… Z pewnością dobrze pamiętacie i tak jak niżej podpisany czasem aplikujecie sobie niebywałą porcję dźwiękowego ekstremizmu jakim był debiut Pyo, debiut, który wprowadził brutalność w nieco inny wymiar. Kolejna płyta przyniosła małe zmiany stylistyczne, death/grindową dzikość zastąpiły bardziej przemyślane kompozycje, ale nadal była to muzyka z wysokiej półki. Dziś mamy rok 2013 i nadszedł czas „I Am The War”, które to wydawnictwo jest niczym innym jak szarmanckim zagajeniem: „Czy można prosić do pogo?”

Więcej

KOMUTATOR – Thrash ciągle w nas siedzi…

KOMUTATOR – Thrash ciągle w nas siedzi…

Młode zespoły nie mają dziś lekkiego życia, wszystko zostało już wymyślone, zdefiniowane i ograne do bólu. Dlatego też warto docenić grupy, które starają się zagrać klasyczną formę z pasją i polotem. Jeśli do tego debitantom chce się wydawć własnymi siłami prawdziwą (nie bandcampową) płytę to ja się pod twórczością takich bandów podpisuję. O Komutator opowiadał Kinder, jeden z gitarzystów grupy…

Więcej

ZEVIOUS – Passing Through The Wall (Cuneiform Records)

ZEVIOUS – Passing Through The Wall (Cuneiform Records)

Po latach przyglądania się poczynaniom zespołów z każdej strony barykady, od jazzu do metalu, doszedłem do wielce oryginalnego wniosku, że życiowe kroki grajków całkiem często są schematyczne i łatwe do przewidzenia, co nie znaczy – godne potępienia. Ostatnim dowodem na powyższe bajania jest historia grupy Zevious z Nowego Jorku.

Więcej

KRIMH ‒ Explore

KRIMH ‒ Explore

Tak to jest, że jednoosobowe projekty na scenie metalowej to najczęściej klimaty doom lub black metalowe. Od każdej reguły musi być jednak wyjątek, a taki stanowi debiutancki album solowy Kerima „Krimha” Lechnera, znanego przede wszystkim z bębnienia w Decapitated. Młody Austriak sam skomponował, nagrał i wydał frapujący instrumentalny album, na którym mieszają się elementy death metalu, nowoczesnych brzmień, a także progresywnych momentów.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress