content top

OPHTHALAMIA – Dominion (Soulseller Rec.)

OPHTHALAMIA – Dominion (Soulseller Rec.)

Dawno, dawno temu w odległej Szwecji istniał pewien tajemniczy zespół, którego imię brzmiało Ophthalamia. Muzycy tej formacji stając trochę pod prąd panującym w swoim kraju trendom nie grali death metalu, nie próbowali też parać się brutalnym black’iem. Ophthalamia była zawsze zespołem trzymającym się na uboczu. Swoją odmienność prezentując właściwie w każdym aspekcie działalności, muzyce, tekstach…

Więcej

THRASHER DEATH – Slaver (I Hate)

THRASHER DEATH – Slaver (I Hate)

Pewnie niewielu z Was pamięta, że u schyłku lat ’80 pogrywał sobie w Chojnicach zacny składzik pod szyldem Thrasher Death. Tak, wydali zaledwie dwa demka i świat o nich zapomniał na długie lata, ale dziś dziatwa może sobie o nich ponownie usłyszeć dzięki szwedzkiej I Hate Records i kompilacyjnemu „Slaver”.

Więcej

NAPALM DEATH – Utilitarian (Century Media)

NAPALM DEATH – Utilitarian (Century Media)

Po „Smear Campaign” oraz „Time Waits for No Slave”, dwóch bardzo solidnych, lecz dość wtórnych albumach, Angole uderzają czternastą płytą, jeśli nie liczyć „Leaders Not Followers: Part 2”. „Utilitarian” to jedno z najważniejszych nagrań w długiej i nieprawdopodobnej karierze Napalm Death. To jak początek nowego życia. Trudno uwierzyć, że po ponad dwudziestu latach ciągłego nagrywania i koncertowania, można jeszcze tworzyć z taką świeżością i pasją. Jestem pewien, że album zajmie wysokie miejsca w podsumowaniach roku 2012. Embury, Greenway, Harris i Herrera raz jeszcze wzbili się na szczyt swoich możliwości.

Więcej

HORN OF THE RHINO – Grengus (Doomentia Records)

HORN OF THE RHINO – Grengus (Doomentia Records)

Hiszpańskie rogacze atakują po raz drugi i  – niestety – rogi mają nieco stępione. „Grengus” pokazuje, że czasami zbytnie remanenty są niepotrzebne i lepiej tkwić uparcie przy swoim. Horn postanowił poeksperymentować z formą i zamiast pieprznięcia na miarę „Weight of  Coronation” mamy o połowę słabszy atak, choć, paradoksalnie, nowa płyta jest dużo bardziej agresywna. 

Więcej

ORANGE GOBLIN – A Eulogy For The Damned (Candlelight)

ORANGE GOBLIN – A Eulogy For The Damned (Candlelight)

Fakt, że Orange Goblin pochodzi z UK uważam za jawną kpię z przeznaczenia. Bo Pomarańczowi przeznaczeni są do tego, żeby zamiast popołudniową herbatkę w Londynie, sączyć whiskey na przedmieściach Luizjany, lecząc przy okazji rany po bójce w jakimś zapyziałym barze. Jak w deszczowej Anglii udaje im się grać takiego rasowego southern/stoner metala nie wiem, za to mogę dodać, że wszystkie powyższe uwagi jeszcze bardziej intensyfikuje najnowszy album, siódmy w dyskografii, żeby być dokładnym.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress