ANUS MAGULO – zapewniamy orgazmy i mięso…

Anus Magulo to jeden z nielicznych młodych, polskich zespołów, które uprawiają sztukę zwaną grind core. Zaznaczyć trzeba, że grind w wydaniu warszawiaków to kawał zacnej i godnej poznania muzy, do tego zagranej z jajem i majonezem, że się tak wyrażę… Poniżej odpowiedzi na kilka krótkich pytań, których udzieliła mi sekcja rytmiczna zespołu czyli Deviant i Vertherry. Zapraszam!!

Pamiętacie jeszcze co skłoniło Was do tego by powołać do życia twór Anus Magulo i zacząć wspólnie tworzyć hałas? Dlaczego grind core, gatunek raczej mało u nas popularny?

Deviant: Witam wszystkich czytelników! No cóż, powód był bardzo prosty. Jesteśmy młodymi, pięknymi, sfrustrowanymi osobami, które nie zgadzają się z sytuacją ekonomiczną w kraju i po prostu chcieliśmy sobie zarobić, grając grindcore, bo przecież każda kapela w tych klimatach doskonale prosperuje i członkowie mogą utrzymywać rodziny itd. Dlaczego grindcore? Ze swej strony miałem już przesyt tymi wszystkimi kapelami spod szyldu oldschool thrash-black-death wymiocinami,  zacząłem się już bać chodzić na koncerty tak tam srogo i poważnie było he, he…Wolę luz i jajco i oczywiście maksimum extremy w muzyce, a grindcore w 100% daje mi to…

Vertherry: Witam Wszystkich, ja dołączyłam do chłopaków w minionym roku, więc o początkach się nie wypowiem, ale widziałam ich w 2009 r. w Progresji i w życiu się nie ubawiłam na koncercie bardziej niż na Anusach. Grind to po prostu dobra zabawa dla ludzi, którzy nie są nadęci i z kijami wiecie gdzie.

„Chain Erection” debiutanckie dzieło Anus Magulo jest już dostępne, jaki odzew towarzyszy tej płycie? Czujecie wzrost popularności czy też nagły przyrost gotówki na kontach?

D:  O tak, dodam, że też u niektórych został zauważony nagły przyrost przyrodzenia he, he. Oczywiście, miało to związek z przypływem gotówki, którą regularnie otrzymujemy na tajne konto w Libanie a tak na poważnie to raczej nie; pojawiło się kilka recenzji, które są pochlebne i to nas bardzo cieszy. Widać po tym, że odzew undergroundu jest pozytywny. Fajnie jeszcze byłoby, żeby za pochlebnymi recenzjami szła w parze większa ilość gigów, no ale jak się nie ma co się ma, to się lubi co się da.

V: Marek, konto nie w Libanie, a w Kurdystanie. Swoją drogą to nie liczymy nawet na przypływ gotówki, trudno wierzyć w to, co nierealne…

Co musiałoby się stać żebyście mogli powiedzieć, że Anus Magulo odniósł sukces?

D: O, ciekawe pytanie.  Uważam, że byłoby to utrzymanie swej działalności przez 10, może 15 lat w górę, zagranie masy dobrych gigów z reprezentantami grindu i nie tylko, nagranie ep-ek, splitów i powiedzmy 3-4 albumów długogrających.  Ale też będziemy zadowoleni po prostu, jak będą w miarę regularne próby i nie stracimy radochy z grania tego, co gramy, będziemy dalej się rozwijać, szanować siebie i odbiorców. Myślę, że są to bardziej przyziemne rzeczy kiedy mógłbym powiedzieć, że AxMx odniosło sukces.

V: A po co komu sukces…eee tam… Mnie osobiście zależy, by Anusy przetrwały do starości, byśmy mieli tak „wyjebane” jak mamy i grali koncerty mimo przeszkód życiowych. Fajnie było by nagrać kilka dobrych płyt i zagrać na OEF.

Przeglądając playlistę „Chain Erection” dochodzę do wniosku, że inspirują Was filmy przyrodnicze oraz klimaty kulinarno-gastryczne, co jeszcze znajduje odzwierciedlenie w Waszej poezji?

D: Tak, jest to też taki mały hołd złożony w kierunku  Magdy Gessler,  uwielbiam oglądać „Kuchenne Rewolucje”. Poza tym można u nas wyczuć nutkę łydki Krzysztofa Ibisza oraz pośladki Hanny Gronkowicz-Tango. Każdy znajdzie na tej miniaturze muzycznej coś dla siebie. Oprócz tego nasze upodobania typu naleśniki z jeżynami, studnia, anal, stonka ziemniaczana, bukkake, bułka z masłem znalazły miejsce na tej płycie…

Materiał na „Chain Erection” tak naprawdę nie jest tak do końca świeży, właściwie prawie wszystkie kawałki znalazły się na demo „Octopussy” czy przed wtłoczeniem ich w debiutancki CD poprawialiście coś czy też mamy tu te same wersje co na demo? Kiedy możemy spodziewać się w pełni premierowego stuffu Anus?

D: Tak, masz rację, trochę zwlekaliśmy z ogarnięciem się, ale wiadomo, co się kryje pod szyldem „zastój w zespole”. Takie życie… Wszystkie traki, które ukazały się w sumie na obszernym demo „Octopussy” w niezmienionej wersji trafiły na nasz debiut cd, pozostałe utwory zostały zarejestrowane w tym samym legendarnym DBX studio tylko 2 lata później. Generalnie numer „Bloody Harvest”, który był nagrany na „Chain Erection” miał być zarejestrowany 2 lata wcześniej, ale byliśmy tak „zmęczeni” sesją, że po prostu zapomnieliśmy. Damn it! Nasze plany są takie, że do końca roku nagramy 4-5 numerów i wrzucimy to na promo a może nawet jakiś splicik. W 2012 na cześć Euro 2012 na pewno nagramy cały album, ale gdzie i w jaki sposób – to tego jeszcze nikt nie wie…

Dość często gracie na żywo więc proszę zareklamujcie swój sceniczny występ, czego może spodziewać się ktoś kto jeszcze nigdy nie widział Was na scenie? Jakieś plany w tym temacie?

D: Jeżeli ostatnio widzieliście panią basistkę grającą na wykurwistym przesterze niższym od waszych jajec to wam nie wierzę! Zapewniamy ultra niskie i extremalne dźwięki w połączeniu z absurdem na scenie i pod sceną. Co do koncertów, to na razie nie mamy planów, ale jak dobrze pójdzie, jeszcze pojawimy się w tym cudownym roku 2011 na deskach scenicznych z nowym wokalistą Sorakiem… Jacyś chętni do zagrania wspólnej wymiociny?

V: O tak, panów najlepiej zachęcić kobietą…. EH! W tym roku jeszcze nie raz zagramy i mam nadzieję nie tylko w Warszawie, a co do występu, to każdy jest improwizacją i takie rzeczy się czasem dzieją, że ledwo wytrzymuję ze śmiechu na scenie!

Macie jakiś cel, który chcielibyście osiągnąć pod szyldem Anus Magulo?

D: Chcielibyśmy aby szyld Anus Magulo był po prostu szerzej rozpoznawalny i ludzie cieszyli się z powodu dźwięków, jakie wydajemy.

V: Dobrze było by, gdyby w momencie, gdy ktoś mówi o odbytach nagle temat został przekierowany na Anus Magulo (śmiech…).

Na zakończenie chciałbym, abyście przekonali tych, którzy czytają te słowa dlaczego warto zwrócić na Wasz zespół uwagę? Dzięki za rozmowę!!

D: Drodzy czytelnicy jeżeli lubicie grindcore z wpływami porn/gore, a wiem, że to uwielbiacie, to serdecznie zapraszamy!

V: Anus Magulo to zajebista zabawa dla ludzi bez granic i hamulców, zapewniamy orgazmy i mięso.

Rozmawiał Wiesław Czajkowski

Dyskografia:

Demo 2008

„Octopussy”- demo 2009

„Chain Erection”- CD 2011

Linki:

www.myspace.com/anusmagulo