PLUJĘ SMOŁĄ – Hardcore Lives!

Hardcore punk jest ojcem wielu sukcesów na scenie muzyki ekstremalnej. I niezależnie od różnic dzielących tysiące wykonawców czerpiących z jego spuścizny, łatwo dostrzec, jaki wpływ ma na ich twórczość. Ma to sens przy omawianiu produkcji Napalm Death i Neurosis, Suicidal Tendencies oraz Type O Negative. A nawet Repulsion do spółki z Faith No More. To tylko przykłady kapel, które ciężko zestawiać ze sobą na potrzeby zgrabnych porównań, ale łączy je hardcore punkowy sznyt przebijający się w ich kompozycjach. Oczywistym jest, że u niektórych ów pierwiastek wybija się na pierwszy plan, a inni opierają na nim tylko fundament utworów. Ale ważne, że jest. Na przykład takie Ages i Pizzatramp: daję swoją głowę, że jestem pierwszą i ostatnią osobą, która stawia te formacje obok siebie. A jednak łączy je miłość do muzyki hardcore, która jest niezwykle ważnym elementem twórczości obydwu tych składów.

Po Ages i ich najnowszej propozycji, zatytułowanej “Rest Your Head”, od pierwszych nut słychać, że komu jak komu, ale starym wygom gatunku to oni hołdować nie planują. Muzyka tej formacji ma bardzo wyraźne ślady hardcore punka, które niewątpliwie nadają dźwiękom spójnego konceptu, ale niech was to nie zmyli. Członkowie Ages muszą nie znosić tak modnych ostatnio, oldskulowych rozwiązań, gdyż całe “Rest Your Head” aż kipi nowoczesnym pakietem melodii i stylistycznych mieszanek. Melodie to niezwykle ważny element rzeczonego krążka. Ogółem biorąc, to właśnie one – obok zapamiętałych, d-beatowych gonitw – kradną show tej płycie. Nie oszukujmy się jednak; często przekraczają cienką granicę między przebojowością a nachalnymi i prostackimi patentami. Ot, choćby w takim “Three Years from Now” gdzie refren budzący skojarzenia z Blink 182 kontrastuje z nieokiełznanym pędem gitar w zwrotkach. Bywa to irytujące, momentami wręcz odpycha do kolejnych odsłuchów “Rest Your Head”, ale w gąszczu agresywnych, hardcore’owych maratonów jakby ginie i pozwala cieszyć się zawartością albumu. Gdyby tak jeszcze zredukować lukier melodii, to jest szansa, że ci dżentelmeni mogą zdobyć szczyty. Na razie mam pozytywne odczucia, ale poczekam cierpliwie i wstrzymam nadmierny entuzjazm.Ages

W odróżnieniu od rozkochanych w ckliwych melodiach Amerykanach z Ages, Pizzatramp to Brytyjczycy, którzy na surowym hardcore punku zęby zjedli. Nic w tym dziwnego, skoro to właśnie w Anglii powołano do życia punk i pielęgnowano go przez lata. Autorzy wysokooktanowego “Revenge of the Bangertronic Dan” nie znoszą chwytliwych motywów. Plują na stadionowe refreny, a wspomnianemu przy okazji Ages lukrowi mówią stanowcze “Nie!”. Bo ci  panowie od początku do końca łupią. Zwalniają stosunkowo rzadko, gdyż nie o zwolnienia chodzi. Zamiast tego wolą stale dokładać do pieca i serwować słuchaczom szaleńcze strzały w tempach idealnych do zabawy w młynie. Żaden z utworów składających się na zawartość płyty nie wyróżnia się na tle reszty, ale to dobrze. Nie wymagam od nich eklektyzmu na miarę Mr. Bungle. Ma być prosto i do przodu. No i jest. Ci szaleńcy pędzą na złamanie karku – od hardcore’owych galopad, przez thrashowe pociski, a jedyne odchyły, jakim dali ujście, to bujający rytm “The Idiot’s Guide to the Internet” bądź króciutkie, podniosłe – jak na ramy tej stylistyki – intro do “Blind Fingers Washington”. Jednolitość i spójny charakter utworów Pizzatramp niezwykle cieszy, a bardzo pozytywne wrażenia burzy jedynie krótki czas trwania “Revenge of the Bangertronic Dan”. Po prostu chciałby człowiek pomachać głową jeszcze dłużej, a tu nagle krążek się kończy…PT

Nowe dzieła Ages i Pizzatramp dobitnie potwierdzają, że hardcore żyje i ma się całkiem dobrze. A zresztą – zawsze będzie z nim dobrze. Stanowczo za dużą ilość muzyków napędza do działania, by z miejsca o nim zapomniano. A ma czym napędzać, oj, ma.

Ages – Rest Your Head (Mayfly)

Pizzatramp – Revenge of the Bangertronic Dan (wyd.własne)

Łukasz Brzozowski