NIKKI LOUDER – Our World Died Yesterday (Cheap Tunes Records)

Po pierwszym przesłuchaniu „Venerable” KEN mode stwierdziłem, że lepszej płyty w tym roku nie będzie. Minęło sporo czasu, a zdania nie zmieniłem. Nie ukrywam jednak, że kontakt z  Nikki Louder zasiał we mnie pewne ziarno niepewności w tej kwestii. Właśnie dzięki takim albumom jak „Our World Died Yesterday” moja zajawka na noise rocka trwa w najlepsze.

Tym razem przesyłka wypełniona po brzegi gitarowym jazgotem pochodzi ze Słowenii. Lata 90, post hardcore, punk, USA –  w kierunku tych haseł należałoby skierować uwagę szukując fundamentów na jakich opiera się twórczość Nikki Louder. Do tego dochodzi oczywista fascynacja najbardziej hałaśliwą odmianą gitarowego rzemiosła. Traktuję ten album jako świetne podsumowanie tego, co wydarzyło się przez lata w noise rocku, we wszystkich jego odcieniach. W niecałych 40 minutach została zawarta synteza tego co najlepsze w takim graniu. Od początku brzmiącego powiedzmy jak zmutowana wersja Fugazi, po niepokojące wyciszenie, w którym pobrzmiewają echa pamiętnego „Spiderland”. Czasem panowie fundują coś na kształt odjechanego garażowego freestyle`u („Oversized Sunglasses”), czasem pożyczą intro z którejś, z ostatnich płyt Sonic Youth, by po chwili rozpocząć totalną dewastację instrumentów („Audrey Horne”). Inspiracji można wyłapać sporo, ale ich mnogość ma pewną zaletę – dzięki temu praktycznie każdy numer zaopatrzony jest w jakiś charakterystyczny motyw co sprawia, że nie obcujemy ze zlepkiem gitarowych pisków i szumów na podkładzie bezsensownie okładanych bębnów. Poszczególne kompozycje tworzą spójną całość, a każdy kolejny numer wydaje się być kontynuacją poprzedniego. Pochwały należą się muzykom za umiejętne balansowanie napięciem. Wiedzą kiedy dać chwilę wytchnienia, wiedzą kiedy przypieprzyć.

Słucham tego materiału już dość długo i za każdym razem równie mocno podnosi mi ciśnienie. Każdy maniak noisowego grania obowiązkowo powinien zapoznać się z tą pozycją, a cała reszta może to zrobić z ciekawości, ponieważ zespół udostępnia ją darmowo w sieci.

Piotrek Sowa 5,5