HOOKWORMS – Microshift (Domino/Sonic)

Jeśli kapela za swoją nazwę obiera wrednego pasożyta dwunastnicy (tęgoryjca konkretnie), tworzy zapewne nieprzyswajalną miksturę grindu/punka/crusta. Tak powinno być, przynajmniej teoretycznie. Szczęśliwie, w tym przypadku Angole ukrywający się pod tak wyszukanym szyldem tworzą taneczno-nowofalowy paczłork o wysokim stopniu zaraźliwości.

Cała nasza płyta jest w pewnym stopniu związana z mentalnością. W dużej mierze jest to album o stracie, ale także o dojrzałości, akceptowaniu swoich wad i ulotności intymności – opowiadają o swojej płycie muzykanci z Leeds, jednak nie to co chcą przekazać jest najważniejsze, ale same dźwięki, które w pierwszej kolejności mogą kojarzyć się z uwielbianym tu i ówdzie LCD Soundsystem. Osobiście, najbardziej rajcuje mnie na „Microshift” dobór dźwięków i sampli – bardzo plastyczne pejzaże, pięknie skomponowane, niemal taneczne wariacje i czasami zaskakujące zestawienia brzmień.hookworms_007_credit_hollie_fernando_-_72dpi

Jasne, słychać w tym i krautrocka, jest trochę neosynthpopowych drogowskazów czy nawet wpływów wczesnego New Order. Słychać echa nowej fali i eksperymentalnych załóg niemieckich. Wszystko podano jednak bardzo nowocześnie, z dbałością o detale. Faktury dźwiękowe są niezwykle wyraziste; dopiero po jakimś czasie złapałem się na tym, że nie słucham kompozycji, ale pojedynczych pomysłów, delektuję się ich smakiem, kolorami i sposobem podania. Nie do końca wiem, jak można propozycję zespołu zdefiniować, bo podawany tu i ówdzie termin neopsychodelia/noise nijak ma się do „Microshift”. Te wpływy być może są, jednak ich wygładzenie i schowanie pod warstwą syntetyków, przy dodaniu nieco zimnej melodyki tworzy nową jakość. Zastanawiam się jednak, czy fakt, że bardziej podobają mi się poszczególne pomysły a nie całość kompozycji, nie świadczy na niekorzyść płyty. Z drugiej strony, muzyka to indywidualne doświadczenie; skoro odbieram te dźwięki w taki sposób, jest to jakiś sukces Hookworms. Na ostateczną ocenę chętnie poczekam do jakiegoś koncertu grupy. Taka weryfikacja jest chyba w tym przypadku konieczna.

Arek Lerch

Trzy i pół