CLOAK OF ALTERING – Plague Beast (Crucial Blast Records)

Zasmucony ostatnimi dokonaniami Anaal Nathrakh przestałem stymulować swoje oczekiwania nadzieją, że jakaś black metalowa brygada lubująca się w eksperymentach z elektroniką poprawi mi nieco humor. Niestety, brygady ani widu, ani słychu, w zamian za to na czarnym rumaku przybywa samotny wojownik, z dozą elektronicznej sznyty w swym bezdennym plecaku pełnym pomysłów.

Cloak of Altering zadebiutowało już trzy lata temu, jednak staż w tworzeniu nietuzinkowymi metodami black metalu Maurice de Jong ma o wiele dłuższy – co z resztą słychać. Doświadczenie popłaca, wespół z oryginalnym pomysłem na siebie i bezapelacyjnym talentem może powodować same dobrodziejstwa. Cloak Of Altering właśnie takie jest – dobre przez zło pałające na lewo i prawo. Dobroć ta ujawnia się w zachłannej uczcie dźwiękami z pogranicza poczerniałej atmosfery i syntetycznych rozwiązań. I właśnie sposób, w jaki „Mories” opakowuje swoje dania, onieśmiela i intryguje najbardziej.coa2

To, co wyróżnia go na tle podobnie brzmiących tworów, objawia się w równowadze. Z jednej strony niepohamowana turbulencja dźwięków sprowadzająca się do jednolitego hałasu, z drugiej zaś opanowanie pozwala nam na wynurzenie się i zaczerpnięcie oddechu (track „White Inverted Void”). Każdy, kto miał przyjemność posłuchać dwóch poprzednich albumów, z wielką uciechą będzie celebrować tegoroczną propozycję. Zmian nie zauważam zbyt wiele, a to dobrze, bo po co psuć, albo polepszać coś, co sprawia wrażenie całkowitego spełnienia? Więcej elektroniki, więcej blastów, albo na odwrót – więcej przestrzeni? Wszystkiego jest pod dostatkiem, czasem za dużo, czasem za mało – w sam raz. No i najważniejsze – nie oznacza to nudy, bo choć pomysł jest nadal ten sam, to forma jest zbyt świeża, by się miała zużyć.

Ciężki to kawał chleba, trzeba trochę nagimnastykować słuch by nieco zmiękł, jednak w efekcie materiał pozostawia ogromne wrażenie. Wyobrażacie sobie Genghis Tron po black metalowcyh dragach? Obok takiego zjawiska nie można przejść obojętnie.

Adam Piętak

Pięć