content top

CORRUPTION – Spleen (wyd. własne)

CORRUPTION – Spleen (wyd. własne)

Przyznam się bez bicia, że postawiłem na naszych naczelnych stonerowcach lekki krzyżyk. Gdzieś na poziomie „Burbon River Bank” odkleiłem się – i od stylistyki, jak i od ekipy Anioła. Późniejsze perturbacje składu, w zasadzie wywrócenie go do góry nogami spowodowały, że raczej nie wróżyłem niczego dobrego karierze tej załogi. Dzisiaj muszę przyznać, że się troszkę pomyliłem.

Więcej

WARHAUS – Warhaus (PIAS)

WARHAUS – Warhaus (PIAS)

Jakiś czas temu pisaliśmy o „Thin Walls” belgijskiego Balthazar, okazuje się jednak, że muzycy tego zespołu dość intensywnie próbują swoich sił  na niwie twórczości solowej i w tym miejscu na plan pierwszy wybija się Maarten Devoldere, który pod szyldem Warhaus promuje właśnie wielce udany, drugi w dorobku materiał.

Więcej

ENTER SHIKARI – Spark (PIAS)

ENTER SHIKARI – Spark (PIAS)

Brytyjski Enter Shikari powrócił z piątym albumem i nowym pomysłem na siebie. No, może nie jest to jakiś straszny przewrót, ale trzeba przyznać, że „Spark” skutecznie unika szufladkowania z jednej strony, a z drugiej pokazuje, że zespół ma duże ambicje wyjścia z dotychczasowej niszy. Całkiem dobry to krok…

Więcej

TRUPA TRUPA – Jolly New Songs (ICI D’Ailleurs/Blue Tapes &X-Ray Rec.)

TRUPA TRUPA – Jolly New Songs (ICI D’Ailleurs/Blue Tapes &X-Ray Rec.)

Nowa płyta Trupy Trupa ukazuje się w idealnym momencie. Idealnym, bo dopiero w takiej chwili będziemy mogli zobaczyć, jak wygląda proces wychodzenia przed szereg. A szereg polskich wykonawców co tej jesieni wydają nowe płyty, jest co najmniej zatrważający. Ma zatem trójmiejska ekipa pole do popisu. Pole, by udowodnić swoją wartość. Będę im kibicował, bo punkt wyjścia mają idealny.

Więcej

GRIZZLY BEAR – Painted Ruins (Sony)

GRIZZLY BEAR – Painted Ruins (Sony)

Chyba czekałem z tą recenzją na rozpoczęcie jesieni, bo to idealna muzyka na deszczowy czas. Cały świat płacze z żalu za zakończonym latem, a ja siadam sobie w kąciku z kawą i delektuję się „Painted Ruins”. Ani nie jest to specjalnie przebojowe ani oryginalne, ale w swoim bardzo intymnym rozumieniu indie – folk-rockowej natury po prostu doskonałe.

Więcej

THE HORRORS – V (Wolf Tone/Universal)

THE HORRORS – V (Wolf Tone/Universal)

The Horrors to taki zespół, który jest lubiany, choć na koncertach bywa różnie z frekwencją, zespół, który niby jest oryginalny, choć w zasadzie niczego nie wymyśla. Zespół, który jest trudny do sklasyfikowania a jednak utożsamiany głównie z brytyjskim indie rockiem. Zespół, który budzi konsternację, bo nikt nie wie za bardzo co z nim zrobić, choć jednocześnie nie można im odmówić talentu do tworzenia dobrej muzyki. Tyle, że jakoś nie przechodzi to przez gardło. I podobnie jest z nową płytą.

Więcej

THE BLACK WATER PANIC PROJECT – To powinna być tylko zabawa…

THE BLACK WATER PANIC PROJECT – To powinna być tylko zabawa…

Bats: Melodies and Lullabies For Samal to czwarta płyta tajemniczego tworu  The Black Water Panic Project, za którym aktualnie stoi tylko jedna osoba – Paweł Siwochowicz alias Nightmare Animal, mistrz tatuażu ze skłonnościami do mrocznej muzyki. I taka jest też nowa produkcja The BWPP – ciemna, zdominowana przez elektronikę, miejscami agresywna, to znowu eksplorująca typowo gotycki dół. Aby zrozumieć ten materiał warto zapoznać się z obszernymi zeznaniami autora, z którym rozmawiamy muzyce, tatuażu, działaniu w pojedynkę i rzecz jasna – nowej płycie, o której kilka słów znajdziecie gdzieś w środku wywiadu. Zapraszamy.

Więcej

CHELSEA WOLFE – Hiss Spun (Sargent House)

CHELSEA WOLFE – Hiss Spun (Sargent House)

Chelsea Wolfe przeszła fascynującą drogę od zagubionej dziewczyny z gitarą akustyczną, którą niewielu pamięta z „Mistake In Parting”, przez opętaną demonami czarownicę z „The Grime and the Glow” i „Apokalypsis” aż po mroczną divę, którą jest teraz, a przynajmniej którą na pewno była na „Abyss”. Tegoroczna „Hiss Spun” sprawia wrażenie pewnego kroku wstecz – nie dlatego, że jest od swojej poprzedniczki gorsza, lecz dlatego, że to album bardziej bezpośredni i piosenkowy, żeby nie powiedzieć przebojowy. Sama Chelsea zaś, choć wciąż nie ustaje w próbach pogodzenia hipsterów i kuców, akceptacji szuka chyba coraz bardziej w drugiej grupie. I – jak sądzę – to właśnie tam może bardziej na nią liczyć.

Więcej

AATHMA – Po dniu zawsze nadchodzi noc

AATHMA – Po dniu zawsze nadchodzi noc

Na początku tego roku hiszpańska Aathma wydała swój 3 album długogrający – „Avesta”. Pomimo że stoner i okolice to modny u nas temat, o tym hiszpańskim trio nie przeczytacie nigdzie (no, przynajmniej ja z tekstem na ich temat się w polskim Internecie nie spotkałem – poza recenzją na Violence). Jasne, Aathma nie jest nowym Electric Wizard, ale zdecydowanie nie odstaje poziomem od większości kapel, które w kraju nad Wisłą cieszą się sporą popularnością. Poznajcie ich bliżej.

Więcej

MCC – Rozmowa z Martinem Persnerem

MCC – Rozmowa z Martinem Persnerem

Wstęp do tego wywiadu ułożyć mógłbym na chyba tysiąc sposobów. Jestem pewien, że większość z nich byłaby okropnie szablonowa, a ja niechybnie wspomniałbym coś o magii tworzonej przez MCC muzyki. Na myśl nasunęło mi się jednak coś innego. Przeprowadzając rozmowy z rozlicznymi artystami i oglądając cały ten świat niejako od środka, nie zauważyłem nawet, kiedy perspektywa zaczęła się zacierać. Odległości – maleć. Niezwyczajności powszednieć. Błogosławieństwem okazują się te rzadkie momenty, kiedy naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Kiedy podziwiany przez nas (bo w tym uwielbieniu do MCC nie jestem sam) twórca okazuje się być człowiekiem ujmującym i szalenie skromnym. Rozmawiamy z Martinem Persnerem, muzykiem stojącym za niesamowitością Magna Carta Cartel oraz maczającym palce w sukcesie, który w udziale przypadł Ghost.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress