content top

FILTROWANIE KLASYKI – Jazz bez marynarki

FILTROWANIE KLASYKI – Jazz bez marynarki

Bieżący rok jest łaskawy dla środowiska jazzowego, i nie chodzi tylko o innowacyjne, wykraczające poza stylistykę wydawnictwa, ale także te bliższe klasycznemu rdzeniowi; eksplorowanie tych rejonów wydaje się banalne, ale poniższe wydawnictwa udowadniają, że to nadal żywa i co najważniejsze ciągle ambitna tkanka. Prezentujemy dzisiaj trzy nowości z zasłużonej w promocji takiej nuty, krakowskiej stajni Audio Cave.

Więcej

BIG‡BRAVE – A Gaze Among Them (Southern Lord)

BIG‡BRAVE – A Gaze Among Them (Southern Lord)

Chyba faktycznie współczesna muzyka rozrywkowa doszła do ściany. Nie da się wymyślić niczego nowego, pozostaje sprawne bazowanie na tym co już było, odświeżanie i szukanie takich połączeń, których finał przy dobrych wiatrach zostanie uznany za coś nowego. Może to złośliwe, ale konsumując płyty, uważane za bliskie objawienia, zazwyczaj słyszę sprawnie poukładane kawałki hałasu, powyrywanego z minionych dekad. Jedyne co pozostaje, to szukanie wykonawców, którzy owo układanie kawałków mają opanowane po mistrzowsku. Big‡Brave był tuż tuż na „Ardor” a swoją najnowszą, czwartą płytą zbliża się do tego smutnego w sumie ideału jeszcze bardziej. 

Więcej

THE LOWEST – Polecam przyjąć świat jakim jest…

THE LOWEST – Polecam przyjąć świat jakim jest…

The Lowest. Dla jednych potęga krajowego hardcore’a, ciężko pracujący band, który ma określone poglądy na życie, dla innych dobrze wykreowany zespół, przybierający wystudiowane pozy. Każdy ma swój punkt widzenia, mamy i my – The Lowest przez lata z mozołem wypracowywał sceniczną manierę, gra doskonałe koncerty i nadal ma coś ciekawego do powiedzenia, także w temacie tzw. autentyczności. Czy sensowna gadka rozbija się o ewentualny brak tej ostatniej? To dylematy snute wobec każdego bandu, który nie rozpadł się po pierwszej demówce. The Lowest się nie rozpadli, ba, zapodają nową, być może i najlepszą w dyskografii płytę o znaczącym tytule „Cult”. Rozmawiamy z wokalistą zespołu, Pawłem Wróblem. Aha, i z premedytacją pomijamy wątek „The Lowest vs BoP” 

Więcej

MACIEK WASIO – Klasyczny garnitur zawsze będzie modny

MACIEK WASIO – Klasyczny garnitur zawsze będzie modny

Wszystko kiedyś się kończy. Po latach obijania się po krajowych scenach Maciek Wasio postanowił zakończyć działalność zespołu OCN, by skupić się na nowych wyzwaniach. Takimi są działalność producencka i pisanie muzyki dla innych artystów. Nie zapomniał jednak o największej pasji i właśnie rozpoczyna promocję solowego dzieła, ochrzczonego, a jakże, „Wasio”. Jeśli ktoś wsłuchiwał się w muzykę Oceanu, nie zdziwi się – krążek jest stylowym, pięknie skrojonym ukłonem w stronę gatunkowych monolitów – znajdziemy tu folk, alternatywę, całe masy country, osobiste teksty i hipnotyczne melodie. O szczegóły pytamy autora płyty.

Więcej

MORD’A’STIGMATA – Rozszerzanie zasięgu

MORD’A’STIGMATA – Rozszerzanie zasięgu

Konsekwencja. Upór. Tajemnica. Poszukiwanie. Niezadowolenie. Kreacja i idea. Mord’A’Stigmata cały czas zaskakuje. To zespół dążący do celu, który w zasadzie jest nieokreślony. Nazywanie ich w 2019 roku black metalem jest zbyt banalne, bo M’A’S już dawno odeszła w nieznane, tworząc własny świat, który w dodatku cały czas modyfikuje. I dzięki temu, że zespół ciągle jest niezadowolony z miejsca, w którym się znajduje, możemy cieszyć się kolejnymi mutacjami ich muzycznego wizerunku. Chciałbym napisać, że najnowsza płyta „Dreams of Quiet Places” to finał tej podróży, ale wiem, że jest inaczej. Że za rok M’A’S będzie w innym miejscu. I to jest właśnie fascynujące. Chcecie wiedzieć coś jeszcze? Wątpliwości rozwiewa mózg zespołu, gitarzysta Static. 

Więcej

BASTARD DISCO – China Shipping (Antena Krzyku)

BASTARD DISCO – China Shipping (Antena Krzyku)

Rozwój. Słowo – klucz do zrozumienia nowej, drugiej płyty Bastard Disco. Dobrze, że z nami zostali, bo enigmatyczność polskiej alternatywy jest symptomatyczna i dyktowana – wiadomo – warunkami rozwoju, braku wsparcia itp. Słowem, nowa płyta świadczy o tym, że bastardom nadal się chce, mają coś do powiedzenia i nie wyczerpali pomysłów na debiutanckim albumie. Dzisiejsza wypowiedź jest zdecydowanie bardziej poukładana, przemyślana i co tu ukrywać – ciekawsza niż debiut.

Więcej

VERMONA KIDS – Nierówną walkę toczymy od lat

VERMONA KIDS – Nierówną walkę toczymy od lat

Mój ulubiony skład  z Wołowa czyli Turnip Farm padł jakiś czas temu, ale byłem pewien, że jeszcze usłyszę coś fajnego z tamtej strony. No i doczekałem się. A skoro w Vermona Kids znajdujemy Marcina Loksia, wiadomo, że zespół na pewno zaciąga ogromny kredyt u hałaśliwej, gitarowej Ameryki lat 90. Jak oni to robią, nie wiem, ale z „Very Sorry” po raz kolejny dostajemy indie/alternatywę, napędzaną świetnymi melodiami, odrobiną gruzu, i jak zwykle pięknie poukładaną w zgrabne piosenki. Pytanie – czy jest szansa na coś więcej tym razem? Hmmm, odpowiedź zostawiam moim rozmówcom, czyli rzeczonemu Marcinowi i wspomagającemu go perkusiście Krystianowi Pilarczykowi.

Więcej

OBIEKTY – Czarne Miasto (Instant Classic)

OBIEKTY – Czarne Miasto (Instant Classic)

Nowa/stara pozycja na mapie krajowego niezalu. Właśnie pojawiła się ich debiutancka płyta i jak nic będzie to jedno z moich ulubionych, tegorocznych  wydawnictw dźwiękowych. Dlaczego? Bo Obiekty uosabiają wszystko to, co w ostatnich  czasach kocham w muzyce niezależnej.

Więcej

SEDNO SPRAWY – Cały ten jazz…

SEDNO SPRAWY – Cały ten jazz…

Tematem dzisiejszych, jazzowych rozważań będzie nieprzewidywalność. To w sumie motor każdej muzyki, ale właśnie współczesny jazz, wyzwolony z okowów tradycji i zainfekowany alternatywnymi sokami, potrafi solidnie namieszać, a przy tym pozostać wierny swoim korzeniom. Niemożliwe? Emil Miszk zespołem Algorhythm, Łukasz Stworzewicz pod szyldem Silberman Quartet i Krzysztof Topolski w duecie z Tomaszem Gadeckim udowadniają, że nuda nam nie grozi.

Więcej

VIENIO – Twarzova (Agora)

VIENIO – Twarzova (Agora)

Twórczość Vienia dotychczas rejestrowałem raczej marginalnie, ostatnią rzeczą, która gdzieś tam zwróciła moją uwagę, była kolaboracja z Way Side Crew (płyta „Wspólny mianownik”), czyli miks hard core’a z rapem. Potem długa przerwa, a dzisiaj z niejakim szacunkiem kontempluję „Twarzovą”, nie urywam, że głównie ze względu na treści.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress