VIOLENCE ONLINE:


Arek Lerch – Dziennikarzyna, muzykant i myśliciel. Maniak hałasu, kotów i świętego spokoju. Wielbiciel gór, przekonany w 100% o spiskowej teorii funkcjonowania (nie)ładu społeczno-politycznego. Malkontent, histeryk, zardzewiały, ale zawzięty. Spiritus movements wszystkiego co na Violence się dzieje.


 

 

Janek Fronczak – Pseudo muzyk, pseudo fotograf i pseudo grafik. W ogóle całkiem pseudo. Oddany fan Slayera i Realu Madryt. Gitarzysta w Czerń, operator migawki w ShadesofGrey. Odpowiedzialny za to jak Violence wygląda i działa. Lub nie działa i nie wygląda, niepotrzebne skreślić.

 

 

 

Bartek Cieślak – Urodził się w roku wydania „Black Metal”, „Hear Nothing See Nothing Say Nothing” i „Rio”, i ta korelacja faktów nie pozostała bez wpływu na jego dalsze życie. Nieco później odkrył metal i trwa w tej przyjaźni, szorstkiej jak ta Millera i Kwaśniewskiego. Kolejne lata spędził gromadząc przypadkową wiedzę i przedmioty, które nigdy jeszcze nikomu do niczego się nie przydały, ale za to można z nim pogadać o muzyce. Z zasady (i obrzydzenia do radykalizmu wszelkiej maści) nie zrzesza się, zresztą i tak nikt by go nigdzie nie przyjął. Lubi swoją pracę, więc otoczenie postrzega go jako osobę mało wiarygodną. Statystycznie co kilka lat uaktywnia się jako samozwańczy krytyk i dziennikarz muzyczny o krótkiej sile rażenia. Nie ma fejsa, nie znają go na żadnym forum, a na hipstera jest za stary i za gruby. Czuje zażenowanie przy autoprezentacji, więc pisze o sobie w trzeciej osobie.

 

Grzegorz Pindor – Maniak blastów, mocnych breakdownów, uzależniony od oldschoolowego hardcore/punka i wyrobów spirytusowych na bazie cytrusów. Chętnie recenzuje, wywiaduje a w trakcie spożywa. Łatwo łapie muzyczne trendy prezentując je na łamach branżowych portali takich jak  Audio, Gitarzysta i Perkusista. W naszej redakcji jako jedyny jawnie przyznaje się do lubienia power metalu. Chadek i ateista. Człowiek paradoks.

 

 

IMG_0088.JPGMichał Spryszak – Urodził się w Gdyni w roku, w którym Sex Pistols wydali swój debiutancki album. Z tym ostatnim zaprzyjaźnił się jednak dużo później, za młodu ulegając najpierw czarowi Modern Talking, aby potem, po kilku latach fascynacji muzyką pop, zachwycić się balladami zespołu Metallica i na dobre wsiąknąć w bagno ciężkiego grania. Z muzyką związany jest obsesyjnie i próbuje dobierać się do niej z każdej możliwej strony. Czasem pełni funkcję generatora tekstu, czasem źródła hałasu. Słowa produkował na potrzeby kwartalnika Blackastrial i zespołów Yattering, Masachist i Tehace. Jako czarny charakter bardzo lubi czarną kawę i czarny humor.