content top

3MOONBOYS – Trochę jak techno party

3MOONBOYS – Trochę jak techno party

3moonboys powraca, i to jak! Obiecuję, że będziecie zaskoczeni. To nie “Linia nr 8” czy świetne “Na tym zdjęciu…”. Bydgoszczanie wykazali się odwagą, pomysłowością, sprzedając nam dzisiaj swoje nowe oblicze – przesiąknięte elektroniką, transowe (tak, tak…) i… nadal bardzo pociągające, bo duch starego, dobrego 3MB jest tu obecny, a jakże. Życie jest ciągłą zmianą, dlatego trudno dziwić się, że twórcy  „Zawsze jest za krótko” postanowili nas trochę pozwodzić. Krótki moment zaskoczenia – i jesteśmy w nowym świecie zespołu, świecie, który choć może ciut inny, nadal jest hipnotyzujący, ekscytuje mnóstwem pomysłów i dodatkowo kusi wielką niewiadomą, jaka nastąpi podczas koncertów. Warto zobaczyć (i posłuchać) nowe wcielenie grupy, do czego zachęca basista (choć nie tylko…) Piotr Michalski.

Więcej

RED SCALP – Latamy dość nisko…

RED SCALP – Latamy dość nisko…

Wydany końcem roku „Lost Ghosts” to niewątpliwie godny następca debiutu pleszewian –„Rituals”. Zachowujący brzmieniową tożsamość, a przy tym… zupełnie inny. Bardziej kosmiczny, rozimprowizowany, nieokiełznany. O nowym długograju, fascynacji indiańską kulturą (i co z niej może wyniknąć!), Red Smoke Festivalu i wielu innych ciekawych sprawach rozmawiałem z gitarzystą i wokalistą zespołu, Jędrzejem Wawrzyniakiem.

Więcej

BIBLICAL – Granie na kontrastach

BIBLICAL – Granie na kontrastach

Ostatni krążek Kanadyjczyków w błyskotliwy sposób łączący elementy psychodelii, stonera, rocka progresywnego, elektroniki czy nawet… jazzu. Tytuł każący postrzegać Biblical jako jedną z najciekawszych nazw na kanadyjskiej – i nie tylko – alternatywnej scenie. Jak pisałem w recenzji: „Zachwyca mnie mnogość odniesień i tropów zawarta na „The City That Always Sleeps”, nawet, jeżeli istnieje kosztem możliwości wtłoczenia grupy w jakąś szufladę”. Zagłębmy się w intrygujące uniwersum grupy.

Więcej

30 KILO SŁOŃCA – 25% punk rocka

30 KILO SŁOŃCA – 25% punk rocka

30-tki konsekwentnie rozwijają swój styl i słychać, że mają wyrazisty pomysł na swoje dźwięki. Po mocnej, dusznej płycie „30 kilo słońca” wracają z materiałem dużo bardziej przestrzennym, improwizowanym i zdecydowanie wymagającym od słuchacza czegoś więcej niż tylko „posłuchania”. Choć bałbym się użyć wobec „Zamachu” słowa „wymagający”. To raczej dźwiękowy labirynt, w którym zespół tka siatkę brzmień, rytmów, precyzyjnie balansując między swobodną kolorystyką a miarowym transem. Rzecz jasna, jak zwykle dużo w tym elektroniki, ukłonów w stronę krauta z jednej strony i jazzu z drugiej, choć, jak sam zespół (odpowiadają zbiorowo niczym jednorodny organizm…) twierdzi, jazzmani starej daty po pierwszych dźwiękach „Zamachu” uciekliby z krzykiem…

Więcej

BRANT BJORK – Pustynna wersja punka

BRANT BJORK – Pustynna wersja punka

Losy ojców – założycieli stonera potoczyły się naprawdę dziwnie. Homme – jak wiadomo – wiedzie dziś żywot rockowej gwiazdy, święcąc kolejne triumfy z QOTSA. Pozostali budują, mniej czy bardziej udane, kariery solowe; żyją rwanym, muzycznym życiem i zdają się nie wiedzieć, czy spoglądać w przeszłość (vide: Kyuss Lives!, Vista Chino), czy skupić się na tym, co dopiero przyniesie droga. Akurat mojemu rozmówcy tego rozchwiania zarzucić nie sposób. Na przestrzeni lat zdołał wydać pod własnym nazwiskiem kilka krążków, które nie ustępują znacznie klasie dorobku Kyuss (np. „Gods & Goddesses”). Porozmawialiśmy o najnowszym, koncertowym, „Europe ‘16”, słynnych, generatorowych imprezach oraz… o gwiazdorstwie i różnych priorytetach.

Więcej

ANTIGAMA – Prujemy na nieznaną planetę

ANTIGAMA – Prujemy na nieznaną planetę

Świat bez Antigamy byłby uboższy. Szczęśliwie, na razie nam to nie grozi, bo nasi naczelni piewcy inteligentnego grindcore’a, po pobudce „Stop the Chaos” prują do przodu jak szaleni i nie można nie zauważyć, że ostatnie lata były dla nich najlepszym czasem w karierze. Teraz przypominają się krótką płytą „Depressant”, która bez odkrywania nowości, pokazuje, że zespół jest w rewelacyjnej formie a riffy Sebastiana Rokickiego – który był moim rozmówcą – nabierają dodatkowego, może i lekko przebojowego sznytu. W każdym razie – większość pieśni z tej płyty na długo zagości w koncertowych setlistach. 

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress