content top

FORMOZA – Przestrojone gitary, gęste powietrze i niedzielny kac!

FORMOZA  – Przestrojone gitary, gęste powietrze i niedzielny kac!

Po raz kolejny witamy na naszych łamach dobrego znajomego, Bora, szefa wszystkich projektów w 3M (no wiem, żart…), didżeja, kompozytora i człowieka, który nie boi się realizować swoich marzeń. A skoro chwilowo marzenia związane z promocją „Hamza” Lonker See, muszą jeszcze ciut poczekać, czas… odpocząć? A gdzie tam, czas założyć kolejny projekt! I to o nim, a także o sytuacji i przemyśleniach odnośnie tego co będzie, rozmawiamy z naszym gościem. Posłuchajcie Formozy, bo to ona jest tu ważna, i czekajcie, aż znowu będziecie mogli spotkać Bora gdzieś na trasie w jakimś klubie, oczywiście na scenie i oczywiście w pidżamie…

Więcej

THE DOG – Skrajne sytuacje budzą kreatywność

THE DOG – Skrajne sytuacje budzą kreatywność

Pies jaki jest, każdy widzi. Powoli, z żelazną konsekwencją buduje swoją muzykę i wizerunek, zmienia się, ale bez jakichś strasznych trzęsień ziemi. A jednak nowy materiał „Avenge Us”  w porównaniu z „I Am You”  zaskakuje, bo w porównaniu z szybkimi początkami, dzisiejszy The Dog, jest osadzony nisko przy ziemi, kroczy wolniej, ale bardziej sugestywnie przekazuje swoją wizję. To nadal hardcore, ale taki, co wie gdzie leży metal i gdzie została przeszłość gatunku. Czasami mówi się, że muzycy to ludzie, co nawet jeśli świetnie grają, nie mają nic ciekawego do powiedzenia. I na tym polu The Dog zaskakuje, za sprawą swojego wokalisty Igora Grudzińskiego, który mówi dużo i ciekawie (jak nie wierzycie, sięgnijcie po któryś numer NOISE, gdzie zajdziecie jego felietony i nie tylko…), a że żyjemy w dziwnych czasach, od tych dziwności rozpoczęliśmy naszą pogawędkę. 

Więcej

WIKTORIA JAKUBOWSKA – Wymagajmy od siebie więcej

WIKTORIA JAKUBOWSKA – Wymagajmy od siebie więcej

Tym razem cofamy się na artystyczny, dalszy plan, gdzie zazwyczaj siedzą perkusiści i basiści, chociaż trudno tak charakterystyczną osobę jak Wiktoria Jakubowska sadzać w tzw. drugim szeregu. Wiktoria z niejednego pieca chleb jadła; można ją zobaczyć i usłyszeć w wielu zespołach, począwszy od jazzowych (o Jerry And The Pelican System pisaliśmy na naszych łamach) i hip hopowych składów (np. Grubson), skończywszy na rożnych odcieniach rocka (Piotr Rogucki) czy popu (Ralph Kamiński czy Paulina Przybysz). To oczywiście tylko mały fragment dokonań perkusistki, która udziela się też wokalnie, gra na flecie poprzecznym i powoli myśli o płycie solowej. Dość, że jest to bardzo wyrazista postać, pewnie poruszająca się w muzycznym biznesie, dlatego warto przyjrzeć się temu co na temat muzyki, perkusji i samodoskonalenia ma do powiedzenia. Przed państwem osoba co rytmu się nie boi – Wiktoria Jakubowska w pierwszym wywiadzie dla naszego portalu.

Więcej

THE FREUDERS – Magiczny punkt G

THE FREUDERS – Magiczny punkt G

Brak przynależności gatunkowej może być zaletą, ale też kulą u nogi. The Freuders z tej wady zrobili zaletę, bo cały czas się zmieniają, balansują na granicy gatunków, biorąc z nich wszystko co najlepsze. Tworzą w ten sposób muzykę, która wymyka się klasyfikacji, przez co jeszcze bardziej intryguje, choć z drugiej strony jest… po prostu dobrą, rockową szkołą jazdy. Problem w tym, że „rock” kojarzy mi się z „terazrokowymi” panami w średnim wieku. Oczywiście, nie ma sensu galopować zbyt daleko, bo warszawska załoga nie mieści się w tej kategorii, proponując swój najbardziej zwarty, przemyślany i zrównoważony materiał. Materiał, który może się podobać stacjom radiowym i bardzo dobrze sprawdza się jako płyta „do słuchania”, skrywa sporo fajnych rozwiązań, które są z jednej strony zwyczajne, a z drugiej powodują, że „Warrior” jest albumem kompletnym. Czy znajdzie odbiorców? Mam nadzieję, że tak. 

Więcej

IZZY&THE BLACK TREES – Konsekwencja i upór

IZZY&THE BLACK TREES – Konsekwencja  i upór

Hałasować to trzeba umieć – okazuje się, że to sztuka, która niekoniecznie musi polegać na tym by było najgłośniej jak się da. Udowadnia to Izzy&The Black Trees na swoim debiutanckim długograju „Trust No One”, gdzie zgrzyty łączą się pięknie z melodiami i choć muzyka pozostaje gdzieś w post punkowej niszy, lubi skumać się z gotykiem i starym noisem, nie stroni od bluesowych zagrywek, które podaje jednak w dużo brutalniejszej formie. Jasne, że to wszystko już było. Ale to co było też trzeba odpowiednio odczytać. I np. zrobić fajne piosenki, takie co na koncercie skoszą z nóg a w radiu mogą wleźć nawet na listę przebojów (sprawdzić czy nie trójka…). Gdzieś obok znajdziecie recenzję płyty a poniżej kilka słów od wokalistki zespołu, od czasu do czasu grającej też na gitarze – Izy Rekowskiej. 

Więcej

HUTA PLASTIKU – Czas nowego średniowiecza

HUTA PLASTIKU – Czas nowego średniowiecza

Nie. Nie będzie o wirusie i muzyce w czasach zagłady. Będzie tylko o muzyce i okolicach a pretekstem jest świetny album „Księga dżungli” stołecznego trio Huta Plastiku. Zespół gości na naszych łamach od czasu, kiedy pojawiła się ich pierwsza płyta i miło obserwować jak niespiesznie, ale konsekwentnie szlifuje swoją muzykę, dochodząc do momentu, kiedy ich nowy materiał okazuje się małym brylancikiem. Niby nic nowego, niby cały czas ten sam zakres działania, ale kompozycje z „Księgi”, to, no właśnie – PIOSENKI pełną gębą i nawet jeśli przyjąć, że fundament jest niezmieniony – czyli smutek i zimno – trzeba przyznać, że tym razem mają szansę by ich muzyka trafiła nie tylko do miłośników starej dobrej nowej fali, post punka ze szczyptą gotyku. O tym co dzieje się w zespole i jak oceniają swój rozwój i możliwości, rozmawiamy jak zwykle z Przemkiem Zawolem (bas i wokal). 

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress