content top

KONIEC POLA – Wróciłem do wsi przez miasto

KONIEC POLA – Wróciłem do wsi przez miasto

Debiutancki album Końca Pola to niezwykle enigmatyczny materiał i sam nie jestem pewien, czy poniższa rozmowa jest w stanie rozwikłać którąkolwiek z jego tajemnic. Rzekłbym wręcz, że wokalista i autor tekstów Dominik wcale nie chciał mi w tym pomóc, a wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej spowić je mgłą. A może za tymi dźwiękami naprawdę kryje się coś, co trudno ubrać w jakiekolwiek słowa? 

Więcej

LONKER SEE – Mickiewiczowska jazda leży w naszej naturze…

LONKER SEE – Mickiewiczowska jazda leży w naszej naturze…

Nie ma chyba większego sensu porywać się na długie wstępy – każdy miłośnik rozimprowizowanej alternatywy zna Lonker See, zaś sami zainteresowani idą jak czołg przez krajowe sceny. Na naszych łamach gościli już niejednokrotnie, zawsze spotykając się z entuzjazmem, co w sumie nie dziwi zważywszy na zawartość płyt i świetne koncerty. Dzisiaj nie wyłamiemy się ze schematu. „One Eye Sees Red” pokazuje nieco inne oblicze zespołu, bardziej ułożone, ale nadal fascynujące rozmachem kompozycje. Lonker See jest dojrzałym, niebezpiecznym zespołem, wciąż głodnym kolejnych wyzwań, ciągle w drodze. Tym bardziej cieszymy się, że udało się przydybać szefa zespołu, Bartosza Boro Borowskiego i nakłonić na kilka refleksji odnoście aktualnej kondycji jego flagowca. 

Więcej

MONSTERGOD – Nieustające poszukiwanie

MONSTERGOD – Nieustające poszukiwanie

Próbowali już wielu rzeczy, jednak najlepiej wychodzi im mariaż szorstkiej elektroniki, mroku i lekko tanecznego pulsu. A tego na „Invictus” – nowej płycie zespołu jest sporo. Jest też odrobina rammsteinowego industrialu, czasami pojawi się gitara, ogólnie jest jednak ciemno i całkiem klimatycznie. No i Monstergod jest duetem, czyli modnym w sumie układem. Czy to pomaga, jak rozwiązują problemy logistyczne i dlaczego wykorzystują cudze poezje – o tych i innych tematach rozmawialiśmy z połową duetu – odpowiedzialnym za elektronikę i gitary Markiem Smolskim.

Więcej

NONE – Idziemy z duchem czasu

NONE – Idziemy z duchem  czasu

None złapał równowagę –  to w sumie tylko moja opinia, ale faktycznie, nowa płyta „VII” (choć, jak podkreślam, takiej muzyki słucham ostatnio raczej mało) to konkret, bez żadnych, niepotrzebnych prób udziwniania muzyki. Porcja metalu osadzonego na świetnie pracującej sekcji, drobne ukłony w stronę pierwszych trzech płyt, szczypta heavy i doskonałe wykonanie. Tym razem postawiono na agresję i bezkompromisową próbę określenia współczesnej pozycji grupy. Czy próbę udaną? Razem z perkusistą Demolką, od samego początku motorem napędowym None, zaglądamy w przeszłość i grzebiemy też w teraźniejszości zespołu. 

Więcej

SLUG ABUSE – Tęsknota za światem, który nie istniał

SLUG ABUSE – Tęsknota za światem, który nie istniał

Toruński Slug Abuse wbił się w scenę muzyką, w której z miejsca się zakochałem. Melodyjne punk/grunge’owe piosenki na przesterach i paliwie z „najntisowej” nostalgii – niby retro, ale podszyte cudownie naiwną melancholią, która się nigdy nie zestarzeje. Z Igorem Prusakowskim rozśrubkowaliśmy tło zespołu, ale i ważkie sprawy scenowe.

Więcej

TORN SHORE – Redukcja ego

TORN SHORE – Redukcja ego

Zmiany są dobre, jeśli pociągają za sobą progres, wynoszą zespół na wyższy poziom lub zmieniają jego sytuację w nieprzewidywalnym biznesie rozrywkowym. Torn Shore, przez parę lat kroczący równo po tym niełatwym gruncie, także postanowił zaryzykować – efekty pojawiły się wraz z nową płytą „Reduced”. Obok zmian w zespole i burz życiowych, TS zrezygnował z usług Instant Classic a także… delikatnie przebudował – w  stosunku do tego co słyszeliśmy na „Lifeburner” – własną koncepcję muzyczną. Sludge’owe smoły odeszły w cień a  Torn Shore zbliżył się do sceny hardcore, co w sumie traktuję jako mały powrót do korzeni. Czy przyniesie sukces? Czas pokaże, dzisiaj udajemy się na krótką pogawędkę z nowym wokalistą Przemkiem, który wyjaśnia kilka zespołowych kwestii.   

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress