content top

POŻERACZ FILMÓW – ulubione kino Eda Warby

POŻERACZ FILMÓW – ulubione kino Eda Warby

Mieszkający w Rotterdamie Ed Warby to kapitalny bębniarz znany przede wszystkim z death metalowych czołgów, takich jak Gorefest, Hail of Bullets czy doomowego The 11th Hour. Ponadto jest członkiem progresywnych Ayreon czy Star One, nagrywał też z Demiurg. Wśród swoich ulubionych zespołów Ed wymienia wczesny Manowar, Judas Priest, Autopsy i Obituary. Trzyma rękę na pulsie sceny ekstremalnej, mając rozeznanie w nowych trendach.

Więcej

ROK 2011 – nawrócona Frytka i kościół smartfona

ROK 2011 – nawrócona Frytka i kościół smartfona

Droga przez mękę, czyli podsumowanie minionych 12 miesięcy… Przyznam się, że coraz trudniej pisać takie opracowania, bo nie chce mi się wracać do płyt i wydarzeń, które zostały już opisane a z jakiegoś powodu o nich zapomniałem. Jednak, by oddać sprawiedliwość mijającym miesiącom, muszę przyznać, że pasuje do nich przysłowie „obyś żył w ciekawych czasach…”. Nie wiem tylko, czy w tym przypadku mówię o pozytywnym wydźwięku tych słów czy wręcz przeciwnie.

Więcej

ROK 2011 – bez spektakularnych debiutów

ROK 2011 – bez spektakularnych debiutów

Nigdy nie byłem zwolennikiem wszelkiego rodzaju rankingów, które wraz z Nowym Rokiem ukazują się w serwisach muzycznych poświęconych nie tylko ciężkim dźwiękom. Dlatego też poniższe zestawienie traktować należy zdecydowanie jako przypomnienie tego co w roku 2011 warte było uwagi. Dwanaście płyt – dwanaście miesięcy… Miniony rok w świecie ciężkich dźwięków upłynął jako kolejny rok bez płyt przełomowych, wizjonerskich (co może trochę smucić). Mieliśmy okazję posłuchać kilku wielkich zespołów wracających do gry (co cieszy) a z drugiej strony nie odnotowałem praktycznie żadnego, spektakularnego debiutu. Był to też bardzo ważny rok dla naszej polskiej sceny,  ukazało się kilka płyt, które w swoich gatunkowych niszach niczym nie odbiegają od światowej czołówki. Nie zanudzam w Was dłużej swoimi wynurzeniami, poniżej krótki opis dwunastu płyt, które w roku 2011 ukradły mi najwięcej czasu. Celowo lista ta nie ma numeracji bowiem kolejność jest zupełnie przypadkowa…  a sama lista bardzo subiektywna.

Więcej

PODSUMOWANIE 2011 – Perły pośród wieprzy

PODSUMOWANIE 2011 – Perły pośród wieprzy

Miniony rok był bardzo udany dla sceny ekstremalnej. Kto sądzi inaczej, niech sięgnie głęboko do podziemia, tam mocne uderzenie ma się dobrze jak nigdy. Ukazała się masa rewelacyjnych płyt. Naprawdę było w czym wybierać. Podsumowanie roku proponuję w kolejności alfabetycznej. Oto najlepsze moim zdaniem wydawnictwa roku 2011.

Więcej

PODSUMOWANIE 2011 – to, co naprawdę dobre

PODSUMOWANIE 2011 – to, co naprawdę dobre

Podsumowania roku mają to do siebie, że szybko się dezaktualizują w miarę nadrabiania zaległości, bo przecież nie sposób wszystko należycie poznać, jeśli te dwanaście miesięcy musi zmieścić jeszcze życie osobiste i zawodowe. Nie traktujcie więc tego tekstu nie wiadomo jak serio, poczytajcie co tam ciekawego wyszło – może się zgodzicie, może nie, a może coś przeoczyliście? Zamiast bić pianę o to kto lepszy – Morbid Angel czy „Lulu”, lepiej poszukać tego, co naprawdę dobre, ale mniej się rzuca w oczy.

Więcej

ONE ZMIENIŁY NASZE ŻYCIE – odcinek IV „Madonna polubiła death metal”

ONE ZMIENIŁY NASZE ŻYCIE – odcinek IV  „Madonna polubiła death metal”

Aby zrozumieć jak wielką rolę odgrywała kiedyś prasa muzyczna, trzeba wyobrazić sobie świat bez Internetu. Dla niektórych będzie to być może trudne, ale kiedy dwie dekady temu rozpoczynałem swoją przygodę z muzyką metalową, nikomu nawet nie śnił się nieograniczony dostęp do informacji, że już o swobodnym dostępie do muzyki nie wspomnę. Nie chcę tutaj przynudzać i gloryfikować tamtych czasów. Było jak było, pod pewnymi względami lepiej, pod innymi gorzej, ale wszystko sprowadza się do tego, że sam proces poznawania muzyki był wtedy zupełnie inny. Jedynymi źródłami informacji byli koledzy i prasa muzyczna, która pełniła wtedy rolę swego rodzaju okna na świat. Dziś ten świat stoi przed słuchaczami otworem i pisząc te słowa czuję się jakbym tworzył nie tyle „laurkę” co nekrolog (bo choć niektórzy mogą stwierdzić, że prasa muzyczna ma się w roku 2011 całkiem nieźle, to chyba nikt o zdrowych zmysłach nie uzna, że pełni ona dzisiaj tak samo znaczącą rolę jak w czasach przed-internetowych).

Więcej
content top

Facebook

Powered by Facebook Likebox Slider for WordPress